wtorek, 30 grudnia 2014

Na Nowy Rok 2015

Niebawem pożegnamy Stary Rok. Dla jednych był to czas radości i sukcesów. Dla innych był rokiem niedobrym, nieciekawym a nawet złym. Jakby nie było, czekamy na to co nam przyniesie Nowy Rok. Z nadzieją, że będzie wyjątkowy, szczęśliwy, że spełnią się nasze marzenia i zamierzenia, że spotkają nas miłe niespodzianki.  Kiedy zbliża się północ, dreszczyk emocji podnosi atmosferę, jakbyśmy mieli wszyscy przejść na drugą stronę lustra.
Kochani na ten Nowy Rok życzę Wam i sobie, żebyśmy po tej drugiej stronie lustra spotkali szczęście,  radość i miłość i spełnienie.....

Życzenia Noworoczne przesyłam Wam z Karkonoszy. Pięknych, ośnieżonych. Przejechałam tutaj, jak co roku, żeby zostawić stare sprawy i zabrać nadzieję na ....lepsze, ciekawe, radosne....

Bawcie się dobrze i bądźcie w szampańskim nastroju....
Szczęśliwego Nowego Roku!  Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

niedziela, 28 grudnia 2014

Mini kanapki na przekąskę

Najlepszym rodzajem przystawek czy przekąsek są mini kanapki. Do ich przygotowania potrzebne są produkty które mamy akurat w lodówce. Dokupiłam tylko chleb pumpernikiel a resztę miałam w domu.
Do zrobienia mini kanapek potrzeba tylko trochę fantazji i można wyczarować pięknie przystrojony półmisek. Przystrojony w warzywa, serki, ewentualnie wędlinę.
Myślę, że taki półmisek sprawdzi się na imprezie sylwestrowej.
Ach.....  jeszcze  potrzebna tylko "czarodziejska różdżka" i do dzieła.... można czarować :)

 
Składniki:
opakowanie chleba pumpernikiel
ser żółty w plastrach
½ strąka marynowanej papryki
małe kolorowe papryczki
oliwki zielone
oliwki czarne
zielony ogórek
rzodkiewka
koperek
2 jajka ugotowane na twardo
serek mozzarella  mini
pomidorki koktajlowe
do wyboru: plasterki wędzonego łososia lub dowolnej wędliny, kiełbasa, kabanos
ewentualnie masło
 
 
Wykonanie:
Najpierw umyłam wszystkie warzywa, szczypiorek, koperek, pomidorki, papryki, rzodkiewkę i ogórek.
Następnie pokroiłam chleb. Jedną kromkę na 4 części. Zrobiłam też z dwóch kromek cztery trójkąty.
Serek okroiłam nożykiem do ozdobnego wycinania, żeby uzyskać ząbkowane boki.
Rzodkiewki,  jajka i ogórka pokroiłam w plasterki, paprykę w paseczki....
Chlebek posmarowałam masłem i zaczęłam na nim układać wszystkie produkty tworząc ładną kompozycję mini kanapek.
 
 
 
 
 
 
 

Zróbcie takie mini kanapki, a zobaczycie, jak szybko znikną.... naprawdę :)  Życzę SMACZNEGO! Krys
 
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

sobota, 27 grudnia 2014

Ciasto warstwowe z masą jabłkową

Po świątecznych wypiekach, sernikach, makowcach z masą czekoladową, orzechową....czas na coś lżejszego ale również pysznego. Czas na ciasto bez kremu i bitej śmietany, przełożone tylko masą jabłkową, którego smaku nie da się zapomnieć, bo jest inne. Jest po prostu delikatne i smaczne. Trochę pracochłonne ale warte tego zachodu.
 
(na blaszkę 25 x 36 cm)
 
Najpierw trzeba upiec cztery różne placki, w których zmienia się składnik smakowy: orzechy, mak, kokos i kakao. Pozostałe składniki są jednakowe
 
Składniki na ciasto orzechowe:
10 dag margaryny
½ szklanki cukru pudru
3 jajka
¾ szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
10 dag zmielonych włoskich orzechów


Wykonanie:
Margarynę utarłam z cukrem, dodałam żółtka  na które  przesiałam mąkę z proszkiem do pieczenia. Wsypałam orzechy. Dodałam pianę ubitą z białek. Wymieszałam.

 
Ciasto przełożyłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiłam do piekarnika na 20 minut w temperaturze  180 °C.
 

Składniki na ciasto makowe:
10 dag margaryny
½ szklanki cukru pudru
3 jajka
¾ szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
10 dag suchego maku
 
Wykonanie:
Tak jak ciasto orzechowe. Ale zamiast orzechów wsypałam mak.
Dodałam pianę ubitą z białek. Wymieszałam.

 
Ciasto przełożyłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiłam do piekarnika na 20 minut w temperaturze  180 °C.
 
 Składniki na ciasto kokosowe:
10 dag margaryny
½ szklanki cukru pudru
3 jajka
¾ szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
10 dag wiórków kokosowych
 
Wykonanie:
Tak jak ciasto orzechowe. Ale zamiast orzechów wsypałam wiórki kokosowe.
Dodałam pianę ubitą z białek. Wymieszałam.
 


Ciasto przełożyłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiłam do piekarnika na 20 minut w temperaturze  180 °C.
 
 Ciasto kakaowe:
10 dag margaryny
½ szklanki cukru pudru
3 jajka
¾ szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
5 dag kakao
 
Wykonanie:
Tak, jak ciasto orzechowe. Ale zamiast orzechów wsypałam kakao.
Dodałam pianę ubitą z białek. Wymieszałam.
 
 
Ciasto przełożyłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Wstawiłam do piekarnika na 20 minut w temperaturze  180 °C.
W tym czasie przygotowałam masę jabłkową...
 
Składniki:
2 kg jabłek
1 szklanka  cukru
1 ½ opakowania galaretki cytrynowej
 
Wykonanie: 
Jabłka po obraniu i  wykrojeniu gniazd nasiennych  pokroiłam w cienkie talarki i włożyłam do garnka z grubym dnem. Wsypałam cukier, wymieszałam i chwilę podsmażyłam. Dodałam galaretkę i wszystko dobrze wymieszałam. Podzieliłam na 3 równe części. Odstawiłam.
 
 
Składniki ponczu do nasączenia:
½ szklanki wody
sok z ½ cytryny
2 łyżeczki cukru
 
Wykonanie:
Składniki ponczu wymieszałam i nasączyłam nim ciasto kokosowe i kakaowe. Ponczem nasączałam wszystkie placki po włożeniu do blaszki

Składniki na polewę:
100 g czekolady min. 70%
3 łyżki śmietanki 18%

Wykonanie:Czekoladę rozpuściłam w kąpieli wodnej. Dodałam śmietankę. Wymieszałam.
 
Ułożenie ciasta:
Na dno blaszki położyłam ciasto orzechowe, na które wyłożyłam 1/3 masy jabłkowej, przykryłam ciastem makowym, na którym  rozłożyłam drugą część masy jabłkowej i przykryłam ciastem kokosowym. Na nim wyłożyłam pozostałą część masy jabłkowej. Na niej położyłam ostatnie, kakaowe ciasto nasączoną stroną do dołu, a na wierzch wylałam gorącą polewę polewę czekoladową. i rozsmarowałam za pomocą szerokiego noża. 


Ciasto pokroiłam na porcje. Było doskonałym deserem. Jest przy nim trochę pracy, ale trud się opłacił.
 

 
 








Ciasto znajdzie swoich zwolenników, ponieważ cztery warstwy poszczególnych placków o różnych smakach w połączeniu z masą jabłkową tworzą niesamowitą  pokusę.
 

 
 
Dajcie się więc namówić choćby  na mały kawałek :)  Życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Wesołych Świąt

Dzisiaj nie będzie przepisu na ciasta, ani na pieczeń, ani na przystawki....

Kochani, specjalnie dla Was...
          .... najserdeczniejsze życzenia  świąteczne
 
 
Dziękuję wszystkim którzy do mnie napisali e-malie z życzeniami i tym, którzy te życzenia przesłali w komentarzach. Pozdrawiam serdecznie ... Krys
 

niedziela, 21 grudnia 2014

Seromak

Nazwa tego ciasta zawsze mnie intrygowała. Ale do tej pory nie upiekłam sernika z makowcem w jednym wydaniu. Wolałam upiec dwa ciasta. Sernik i makowiec osobno. Po pierwsze było więcej słodkości a po drugie każde inaczej smakowało. Teraz przeglądając przepisy w internecie wpadł mi w oko przepis Bereniki. Zamieściła ładne zdjęcie, które mnie zachęciło do upieczenia tego pysznego ciasta. Dlatego inspirując się Jej przepisem (bo wprowadziłam trochę zmian) upiekłam Seromak. Dwa ciasta w jednym i okazał się strzałem w dziesiątkę. Ale... nie zaprzestałam tylko na tym bo będzie też i sernik wiedeński i tort makowy.
 

  (foremka 30x25 cm)



Składniki na spód:
160 g mąki pszennej
70 g masła
45 g cukru pudru
2 żółtka
1 łyżka kwaśniej śmietany
½  łyżeczka proszku do pieczenia
 
 
 
 
 
 
Składniki na masę makową:
300 g mielonego maku
200 ml mleka
80 g płynnego miodu
65 g miękkiego masła
65 g cukru
2 jajka
zapach migdałowy
 
 
 
 
 
 
 
Składniki na  masę serową:
750 g trzykrotnie zmielonego tłustego sera
120 g cukru pudru
80 g miękkiego masła
3 jajka + białka (które pozostały z ciasta) 
3 łyżki mąki ziemniaczanej
szczypta soli
 
 
 
 
 
Wykonanie:
Najpierw zrobiłam spód ciasta.
Do miski przełożyłam wszystkie składniki. Posiekałam. Szybko zagniotłam ciasto, żeby nie ogrzało się od ręki, zawinęłam w folię i włożyłam do  zamrażarki na  minimum 30 minut.
Piekarnik włączyłam na 180 °C (g/d).
Foremkę wyłożyłam papierem do  pieczenia.
Ciasto rozwałkowałam i wyłożyłam nim spód foremki. Nakłułam widelcem i wstawiłam do piekarnika na około 30 - 40 minut.
 
Mleko, masło i miód zagrzałam. Kiedy składniki się rozpuściły i połączyły,  gorącym zalałam mak. Wymieszałam i pozostawiłam na godzinę do napęcznienia.
Rozdzieliłam żółtka od białek.
Żółtka  zmiksowałam  z częścią cukru. Wymieszałam z przestudzonym makiem. Dodałam zapach migdałowy. Wymieszałam.
W osobnej misce  spieniłam białka. Ubijałam zwiększając obroty miksera i wsypałam resztę cukru.  Teraz delikatnie za pomocą łopatki wmieszałam pianę do maku.
 

Masę przełożyłam na wystudzony spód ciasta. Wygładziłam.
 
Masa serowa:
Żółtka  oddzieliłam od białek.
Masło utarłam z cukrem na białą masę. Wbijałam kolejno żółtka. Każde następne dopiero, kiedy poprzednie dobrze wmieszało się w masę. Dodałam porcjami ser, mąkę ziemniaczana i ekstrakt waniliowy.
Białka ubiłam ze szczyptą soli na sztywną pianę. Za pomocą szpatułki  delikatnie wmieszałam ją do masy serowej. A następnie wyłożyłam na masę makową.
 
 
 
Wygładziłam powierzchnię i wstawiłam do piekarnika na około godzinę (do suchego patyczka).
Gdyby masa serowa zaczęła się przyrumieniać można przykryć folią.
Ciasto po upieczeniu pozostawiłam na 30 minut w wyłączonym piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.  Na noc wstawiłam do lodówki przykryte folią.
Rano już mogłam pokroić go i spróbować.
Seromak można upudrować cukrem pudrem lub polać polewą czekoladową
 
 

 
Żałuję, że zrobiłam w małej blaszce.  Chętnie wrócę do tego przepisu. Dziękuję Bereniko J  Polecam to ciasto i życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

sobota, 20 grudnia 2014

Pieczeń cielęca w sosie własnym

Dzisiaj.... obiecamy sposób podania cielęciny na ciepło z sosem własnym, która jest najpierw upieczona w piekarniku klik ale jej końcowy proces przygotowania w tym wypadku ma dalszy ciąg.
 

Po wyjęciu mięsa z naczynia do zapiekania, zlałam wytworzony sos, zagęściłam go 1 łyżką mąki. Przecedziłam przez sitko i przyprawiłam świeżo zmielonym pieprzem.
Po pokrojeniu cielęciny w plastry ponownie ułożyłam ją w naczyniu do zapiekania i polałam sosem.
Przed podaniem na stół podgrzałam w piekarniku około 15 minut.
Cielęcinę wyłożyłam na półmisek a sos podałam w sosjerce.

 
 
 

Bardzo wyjątkowe danie nadające się na świąteczny obiad. Polecam i życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...
 

piątek, 19 grudnia 2014

Pierniczki migdałowe

Pierniczki korzenne (klik) , które schowałam w pudełku miały się przechować do świąt. Ale niestety za dużo amatorów na nie było i jak to się mówi...wyszły  J
Cóż było robić? Upiekłam nowe, całkiem wymyślone naprędce  pierniczki, które również miały być przede wszystkim kruche i chrupiące. To było życzenie mojej rodziny. Lubią chrupać coś do herbaty...do kawy... i tak w ogóle :)
 

  
 
Składniki:
400 g miodu naturalnego (dałam 3 rodzaje)
200 g brązowego cukru
2 łyżki masła
350 g przesianej mąki pszennej typ 650
150 g zmielonych migdałów
szczypta soli
1 jajko (moje miało 2 żółtka)
2  łyżki przyprawy do piernika (klik)
1 płaska łyżeczka sody
 
 
 
 
Wykonanie:
Do garnka włożyłam miód, masło i cukier. Wymieszałam wstawiłam na gaz i nie przerywając mieszania podgrzewałam, żeby cukier się rozpuścił i wszystkie składniki się połączyły. Masę odstawiłam z gazu, żeby nieco przestygła.
Mąkę wymieszałam z przyprawą do piernika, solą i sodą. Część wsypałam do garnka z masą. Wymieszałam drewnianą łyżką. Wbiłam jajko (z dwoma żółtkami), wsypałam migdały i znów wymieszałam. Na koniec wsypałam resztę mąki. I znów dokładnie wymieszałam.
 

 
Ciasto przełożyłam na posypaną mąką deskę, zagniotłam w kulę i zawiniętą w folię włożyłam do lodówki na 30 minut.
Piekarnik ustawiłam  na 180 ° C.
Rozwałkowałam na placki i za pomocą foremek wykrawałam pierniczki.
Przekładałam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.  Wstawiłam do piekarnika na około 7-10 minut. Wyłożyłam na kratkę do wystudzenia.
 

Teraz już chowam do puszki....
 
 
 
Mam nadzieję, że tym razem moje pierniczki się przechowają do świąt, bo są warte smacznego chrupania. Wam też tego życzę ! Krys
 
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

czwartek, 18 grudnia 2014

Zupa pieczarkowa na wywarze z suszonych grzybów

Co zrobić z wywarem po suszonych grzybach np. po zrobieniu uszek do barszczu albo pierogów z kapustą i grzybami?  Oczywiście można zrobić grzybową na Wigilię. Ale do świąt jest jeszcze trochę czasu, więc można ugotować pyszną zupę pieczarkową. Właśnie taką zupę ugotowałam wczoraj. Zrobiłam uszka do barszczu i zamroziłam. Pozostał mi bardzo esencjonalny wywar. Dodałam pieczarki, warzywa, makaron i wyszła znakomita zupa z wyraźnym smakiem grzybów


 
Składniki:
1 l wywaru z suszonych grzybów
200 g pieczarek
2 marchewki
1 pietruszka
mały seler
natka pietruszki
sól
pieprz
1 łyżka masła skalowanego
dowolny makaron (np. przypominający ryż)
 
 
 
 
 
Ponadto:
sok z cytryny
listek laurowy
2 ziarenka ziela angielskiego
ziarenka czarnego pieprzu
 
 
 
 
 
 
Wykonanie:
Warzywa po oczyszczeniu i umyciu wstawiłam do gotowania z dodatkiem listka laurowego, ziela angielskiego i ziarenek pieprzu. W trakcie gotowania wlałam gorący wywar z suszonych grzybów. Kiedy warzywa były miękkie, wyjęłam. Marchewkę pokroiłam w talarki a resztę warzyw wyrzuciłam.
Pieczarki po oczyszczeniu i opłukaniu pokroiłam w cienkie plasterki.  Wrzuciłam na patelnię na rozgrzane masło. Chwilę przesmażyłam, doprawiłam solą i pieprzem.
 

Przełożyłam do wywaru. Po zagotowaniu wsypałam 3 łyżki drobnego makaronu.  Kiedy makaron był ugotowany,  doprawiłam zupę do smaku solą i pieprzem, oraz sokiem z cytryny. Ale trzeba dodawać ją bardzo ostrożnie i za każdym razem próbować,  żeby nie przesadzić. 
Na koniec  dodałam dwie łyżki śmietany. Całość posypałam posiekaną natką pietruszki.
 

 
 








Pyszna zupa, z wyraźnym smakiem grzybów.  Jaki zapach... jaki smak.... Ummm.  Jeśli lubicie takie zupy i pokusicie się ugotować tę zupę, życzę SMACZNEGO! Krys



 Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

wtorek, 16 grudnia 2014

Piernik staropolski

Jeśli macie przygotowane ciasto dojrzewające na piernik, które czekało  3-4 tygodnie, dzisiaj przed Wami kolejny etap w pieczeniu piernika.
 

(foremka 30x25 cm) 
 
Piekarnik nastawiłam na 160 °C g/d
Ciasto dojrzewające  rozdzieliłam na 4 równe porcje. Najlepiej zważyć.
Żeby podczas wałkowania ciasto nie kleiło się, wałkowałam je na papierze do pieczenia formując od razu kształt foremki.  Przekładałam na blaszkę razem z papierem i  piekłam kolejno wszystkie placki po około 20 minut (do suchego patyczka).
 
 
Po przestudzeniu przełożyłam placki papierem i ułożyłam w piramidę. Wszystko razem zawinęłam w srebrną folię i odstawiłam na 2 dni pod obciążeniem.
 

Przygotowałam masę orzechową:
 

 
 
 
 
Składniki:
350 g orzechów włoskich
150 g cukru pudru
130 g śmietanki (30%)
ekstrakt waniliowy lub laska wanilii
 
 
 
 
 
 
Wykonanie:
Orzechy zmieliłam i wymieszałam  z cukrem. Śmietanę zagotowałam z laską wanilii (potem ją wyjęłam). Dodawałam partiami  orzechy wymieszane z cukrem.
Kiedy już wszystkie składniki dobrze się połączyły odstawiłam masę do wystudzenia.
 

Powidła śliwkowe:
800 g  powideł śliwkowych (najlepsze z domowej spiżarni) włożyłam do garnka z grubym dnem i wstawiłam ma małym gazie na  około 7 minut, żeby się dobrze zagrzały.
Placki smaruje się ciepłymi powidłami.
 
Czas na złożenie piernika
Po odwinięciu placków piernikowych trzy posmarowałam  na przemian powidłami śliwkowymi i masą orzechową.
Przykryłam czwartym i całość zawinęłam folią spożywczą. Obciążyłam i wstawiłam na jeden dzień  do lodówki, żeby masa i powidła dobrze zastygły.
 

Jeśli zostanie Wam więcej czasu, można piernik zostawić w lodówce dłużej i na dzień przed podaniem posmarować polewą.
 
Po wyjęciu z lodówki wyrównałam brzegi piernika i przecięłam wzdłuż na dwa podłużne bloki.
 

Polewa czekoladowa:
300 g czekolady (min. 70%)
60 g dobrego masła (82%) 
 
Czekoladę roztopiłam w kąpieli wodnej, zdjęłam z gazu i dodałam masło. Wymieszałam i ciepłą polewę rozsmarowałam na piernikach za pomocą szerokiego noża.
Na wierzchu posypałam zmielone orzechy i skórkę pomarańczową.
Odstawiłam do zastygnięcia polewy.
 

Polewa po zastygnięciu jest twarda więc można piernik bezpiecznie zawinąć w folię spożywczą i przechować do świąt.  
Piernik staropolski gotowy.
 
 


 


Mam nadzieję że będzie Wam smakował i wrócicie do tego przepisu. Życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...