czwartek, 28 lipca 2016

Polędwiczki indycze z masłem koperkowym, podane z kurkami

Na dzisiejszy obiad wybrałam białe mięso indyka. Przepis jest łatwy, bo mięso nie potrzebuje dużej obróbki a efekt końcowy jest taki, jakiego się spodziewałam. Mięso aromatyczne, pachnące koperkiem. Do tego podałam kurki, które właśnie pojawiły się na straganach
Jeśli lubicie mięso z indyka to polecam to danie, z którym bez trudu poradzi sobie każdy.




Składniki:
800 g polędwiczek z indyka
300 g kurek
3 łyżki miękkiego masła
3 łyżki masła klarowanego
100 ml śmietany 30%
pęczek koperku
1 łyżeczka ziół prowansalskich
sól
świeżo zmielony pieprz



Wykonanie:
Koperek posiekałam i utarłam z miękkim masłem. Wstawiłam do lodówki.
Mięso umyłam, osuszy łam ręcznikiem papierowym, posoliłam i oprószyłam świeżo zmielonym pieprzem.
Na patelni roztopiłam połowę masła klarowanego, włożyłam polędwiczki i zrumieniłam z obu stron na średnim gazie. Wyjęłam z patelni, żeby wystygły.


W tym czasie przygotowałam kurki.
Przebrałam je i wrzuciłam do miski z wrzącą, osoloną wodą.
Jak czyścić kurki pokazałam tutaj.
Kurki wyjęłam i zostawiłam do odsączenia.
 

Na patelni rozgrzałam pozostałe masło klarowane. Wrzuciłam kurki i zrumieniłam je na średnim gazie. Smażyłam je jeszcze około 10 minut. Wlałam śmietanę, wymieszałam, doprawiłam solą i pieprzem. Po chwili sos zaczął gęstnieć. Zdjęłam z gazu.


Piekarnik włączyłam na 180 °C.
 
Polędwiczki nacięłam ukośnie na całek powierzchni z góry. W każdą szczelinę włożyłam po kawałku zimnego masła koperkowego. Polędwiczki przełożyłam do naczynia żaroodpornego, przykryłam i wstawiłam na piekarnika na około 25 minut.


Cała potrawa już gotowa. Mięso wyłożyłam na półmisek a kurki rozłożyłam obok mięsa.





Jeśli nie macie pomysłu na niedzielny obiad, to serdecznie polecam dzisiejsze danie, a zapewniam, że gościom będzie smakować. Życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...   

 


niedziela, 24 lipca 2016

Sernik jagodowy na zimno

Wprawdzie lato nie rozpieszcza nas gorącym słońcem, ale można sobie pozwolić na kawałek ciasta na zimno. Taki sernik zawsze się chętnie zje. Dlatego zachęcam Was do zrobienia tego pysznego sernika. U mnie został "pochłonięty" w jeden dzień. 
 
(tortownica średn. 26 cm)


 
  
Składniki na biszkopt:
2 jajka
60 g mąki pszennej tortowej
2 łyżki kakao
50 g cukru
 
 
 
 
 

 
Masa:
1 kg zmielonego białego sera  (śmietankowy, „mój ulubiony”, wiaderkowy, Philadelphia)
500 g jagód
4 łyżki cukru pudru
2 łyżki cukru pudru do jagód
100 ml śmietany kremówi (30%)
4 łyżki żelatyny
120 ml gorącej wody
 
 
 
 
Dodatkowo:
350 ml śmietany kremówki (30%)
odrobina barwnika spożywczego w kolorze jagodowym
jagody, lub borówki  do dekoracji
 
Wykonanie:
Upiekłam spód do sernika.
Piekarnik włączyłam na 180 °C.
Spód tortownicy ( średnicy 26 cm)włożyłam papierem do pieczenia.
Oddzieliłam białka od żółtek.
Mąkę i kakao przesiałam do miseczki i wymieszałam.
Z białek ubiłam sztywną pianę. Pod koniec ubijania wsypywałam partiami cukier. Ubiłam na wysokich obrotach miksera.
Nie przerywając u bijania dodałam po kolei żółtka. Kiedy pierwsze połączyło się z masą dodałam drugie.
Wsypałam mąkę z kakao i wymieszałam łopatką.
 

Gotowe ciasto przelałam do tortownicy i wstawiłam do piekarnika na około 20 minut. Sprawdziłam patyczkiem czy już się upiekło.
Po upieczeniu  wyjęłam z piekarnika.
 

  Zdjęłam obręcz z tortownicy, wyłożyłam gorące ciasto na deskę i obciążyłam inną dużą deską (można przejechać wałkiem), żeby spłaszczyć i wyrównać. Zdjęłam papier ze spodu ciasta i włożyłam ciasto ponownie do tortownicy.
 

Teraz powinno się wystudzić.
W tym czasie zabrałam się za zrobienie masy serowej.
Jagody umyłam i odsączyłam na sitku.
Przesypałam do miski, dodałam 2 łyżki cukru i zmiksowałam blenderem
 

 Ser przełożyłam do misy miksera i utarłam z cukrem na puszystą masę.
 

Kremówkę ubiłam na puch i wymieszałam z serem. Całość   podzieliłam na dwie równe części.
Żelatynę namoczyłam w zimnej wodzie. Kiedy zastygła,  rozgrzałam ją delikatnie, żeby była płynna (np. w mikrofalówce), ale nie może być gorąca.
Połowę żelatyny  wymieszałam z 2 łyżkami masy a następnie wlałam do misy z pozostałą masą. Dodałam zmiksowane jagody i ponownie wymieszałam.
 


Serową masę jagodową wylałam na spód ciasta. Wstawiłam do lodówki na około 30 minut. Można włożyć na chwilę do zamrażarki.
 
Pozostały ser zmieszałam w  ten sam sposób  z żelatyną i przelałam masę  do tortownicy na zastygającą masę jagodową. Wyrównałam wierzch i wstawiłam na noc do lodówki.
 

Ubiłam kremówkę na puch, dodałam odrobinę barwnika spożywczego, żeby uzyskać kolor jagodowy.
Gotowy krem przełożyłam do rękawa i wycisnęłam rozetki na moim serniku.
Zabrakło mi jagód, więc ozdobiłam go borówkami.
 

Wyszło ładnie. Wyszło smacznie. W końcu o to chodzi....
 

 
 

 

 
Jeśli zachęciłam Was do zrobienia tego sernika, to się cieszę. Życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...   
 

środa, 20 lipca 2016

Po prostu ...leczo

Lubicie leczo? Ja bardzo. Bardzo też lubię przyrządzać leczo. W kuchni wówczas roznosi się piękny zapach. A kiedy próbuję, czy smak już jest doskonały, nie mogę się doczekać kiedy zasiądę przed miseczką napełnioną tym pysznym gęstym leczo z papryką, kiełbasą...

Składniki:
4 cukinie
4 kolorowe papryki
świeże pomidory
3 cebule
250 g kiełbasy
3 ząbki czosnku
80 g koncentratu pomidorowego
3-4 łyżki oleju
½ łyżeczki ostrej papryki
1 łyżka papryki wędzonej
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól i świeżo zmielony pieprz
 


Wykonanie:
Cebulę pokroiłam w kostkę.
Czosnek drobno posiekałam.
Papryki oczyściłam z nasionek i pokroiłam w grubą kostkę.
Kiełbasę pokroiłam w plasterki.
Pomidory sparzyłam, obrałam ze skórki i pokroiłam w cząstki.





Na dużej  patelni rozgrzałam olej. Wrzuciłam cebulę. Po chwili dodałam paprykę. Podsmażyłam na dużym gazie. Mieszałam, żeby warzywa się lekko zeszkliły ale nie przypaliły.
Dodałam plasterki kiełbasy a następnie wlałam przecier pomidorowy i włożyłam pokrojone pomidory. Wymieszałam i smażyłam na średnim gazie około 10 minut.


Teraz doprawiłam paprykami (wędzoną, słodką i ostrą). Dodałam czosnek a na koniec sól i pieprz. Wymieszałam i dołożyłam jeszcze koncentrat pomidorowy.


Cukinię obrałam i pokroiłam w grubą kostkę.
Przełożyłam na patelnię, wymieszałam i zostawiłam na małym gazie na około 15 minut.


Moje leczo jest gotowe. Pyszne,  aromatyczne z wyczuwalnymi kawałkami chrupiącej papryki. Można podać z chlebem, albo z ryżem...


Ummm... koniecznie zróbcie i cieszcie się tym aromatem, tym smakiem i tym wyglądem. Piękny paprykowy kolor kusi. Więc się skuście. Życzę SMACZNEGO! Krys


Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...


sobota, 16 lipca 2016

Biszkopt z jabłkami. Nie tylko na weekend

Chodził za mną sernik. I tak się zbierałam za zrobienie jego, że w końcu upiekłam ciasto biszkoptowe z jabłkami. A wszystko przez przetwory. Przerabiam teraz co się da do słoiczków, kupuję na bazarku to co potrzebne do nich: owoce, warzywa (teraz np. ogórki) a o serze zapomniałam. Ale miałam w domu jabłka więc zamiast sernika zrobiłam biszkopt, który wyścieliłam płaszczem jabłek poszatkowanych niczym chipsy. Wstawiłam do piekarnika i.... wyszło pyszne ciasto. Na weekend.... i nie tylko
 
 (tortownica 26 cm)

   
Składniki:
7 jajek
170 g drobnego cukru
szczypta soli
170 g mąki pszenne tortowej
20 g mąki ziemniaczanej
1300 g  jabłek
Łyżeczka cynamonu (brak na zdjęciu)
 
 
 
Wykonanie:
Do miski przesiałam  obie mąki. Oddzieliłam żółtka od białek. Białka ubiłam z odrobiną soli na sztywną pianę dodając partiami cukier. Łyżka po łyżce, nie przerywając ubijania.  Kiedy piana była już sztywna i lśniąca, zmniejszyłam obroty miksera i dodawałam po jednym żółtku. Następne dopiero wtedy, kiedy poprzednie zostało dobrze wmieszane.
Do masy jajecznej dosypywałam zmieszane mąki i za pomocą szpatułki wmieszałam je do masy. Delikatnie od spodu do góry, tak aby składniki się dobrze połączyły, jednocześnie zachowując strukturę piany.
 
Piekarnik nagrzałam do temperatury 170°C góra/dół.
Jabłka po obraniu pokroiłam na ćwiartki, wycięłam gniazda nasienne a następnie poszatkowałam w plasterki.
 
Spód tortownicy (26 cm) wyłożyłam papierem do pieczenia. Boków niczym nie smarowałam.
Ciasto przelałam do tortownicy a na wierzchu rozłożyłam poszatkowane jabłka.
Wierzch oprószyłam cynamonem.
Wstawiłam do piekarnika na około 30 minut.
 

  Ciasto pięknie się upiekło a wierzch z cynamonem lekko się przyrumienił.
 

Po wystudzeniu ciasto przełożyłam  na paterę, wierzch upudrowałam cukrem pudrem i od razu ukroiłam kawałek, żeby spróbować
 

 

 
 
 

Wspaniałe, puszyste, delikatne ciasto z jabłkami. Czego chcieć więcej? Tylko ulubioną filiżankę herbaty lub kawy... Polecam i życzę SMACZNEGO! Krys
 
 
Dzisiejszy wpis dołączam do akcji:
 
Letnie owoce 2


Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...


wtorek, 12 lipca 2016

Sałatka owocowa. Moja owocowa fantazja

Jest bardzo ciepło. Nie za bardzo ma się apetyt na coś treściwego. Zrobiłam sałatkę owocową, która po schłodzeniu okazała się wspaniała przystawką. Może być również pysznym deserem...
 

Składniki:
1 jabłko
sok z ½ cytryny
winogrona białe
winogrona ciemne
czereśnie
mango
puszka mandarynek
garść malin
garść borówki amerykańskiej
1 łyżka miodu płynnego
listki mięty do dekoracji
 
Wykonanie:
Wszystkie owoce umyłam.
Jabłka nie obierałam. Przekroiłam, wycięłam gniazdo nasienne Pokroiłam ze skórką na w grubszą  kostkę.
Winogrona przekroiłam na połówki i wyjęłam pesteczki.
Czereśnie wydrylowałam.
Mango obrałam i pokroiłam w kostkę.
Mandarynki odcedziłam. Sok zostawiłam.
 
 
Do miski wsypałam pokrojone jabłka, skropiłam sokiem z cytryny.
Dodałam warstwami następne owoce.
 


 
Do miodu dodałam 3 łyżki soku z mandarynek. Wymieszałam. Polałam sałatkę już nie mieszałam. Przykryłam folią i wstawiłam do lodówki na około 30 minut.
Sałatka schłodziła się, owoce puściły sok, ale zachowały jędrność.  Przybrałam listkami mięty.
 


 
 Teraz już mogłam podać sałatkę na stół.
 


 
Wspaniała sałatka, której skład można dowolnie komponować. Wrzucajcie do miski takie owoce na jakie macie ochotę. Zadowolicie nie tylko swoich gości ale przede wszystkim samych siebie.  Zachęcam Was do robienia takich sałatek owocowych i... życzę SMACZNEGO! Krys
 
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...