Rzadko się zdarza przygotowywanie
mięsa z sosem owocowym. Tradycyjnie pieczemy i smażymy mięsa z sosami
wytworzonymi w trakcie pieczenia. Ostatnio przeglądając mój zeszyt z przepisami
znalazłam stary przepis, wycięty z gazetki. Widać, kiedyś mnie zainteresował,
skoro go schowałam. Ale nie wiem dlaczego nie skorzystałam z niego. Więc nadszedł
czas, żeby zrobić schabowe inaczej. Zapraszam i Was, bo schabowe okazały się
bardzo smaczne J
Składniki:
4 kotlety ze schabu
3 łyżki cukru
3 łyżki octu balsamicznego
¾ szklanki czerwonego
wytrawnego wina
2 szalotki drobno posiekane
kawałek kory cynamonu
1 szklanka rosołu (bulionu
drobiowego)
500 g wydrylowanych wiśni
1 łyżka mąki kukurydzianej
sok z cytryny
sól
pieprz
olej rzepakowy
Wykonanie:
W rondlu zagotowałam cukier z
octem balsamicznym. Kiedy utworzył się syrop wlałam wino i włożyłam korę
cynamonu i wsypałam posiekane szalotki. Gotowałam do momentu, kiedy sos
wyraźnie zredukował swoją objętość o połowę. Powinno pozostać około ¼ szklanki.
Wlałam rosół (bulion), wsypałam wiśnie i pozostawiłam na małym gazie na 5
minut. Wymieszałam mąkę z 1 łyżką wody i wlałam do sosu z wiśniami cały czas
mieszając.
Kiedy sos zgęstniał, po około
3 minutach wyjęłam cynamon, dodałam odrobinę soku z cytryny i przyprawiłam do
smaku solą i pieprzem. Przykryłam i odstawiłam zabezpieczając przed
wystudzeniem.
Kotlety schabowe opłukałam, osączyłam
na ręczniku, posmarowałam olejem, oprószyłam solą i pieprzem. Przełożyłam na
patelnię grillową i smażyłam po kilka minut z każdej strony.
Pięknie się zrumieniły. Wyłożyłam
na talerz, polałam sosem wiśniowym.