Ciasteczka domowe, które dzisiaj prezentuję charakteryzują się wybornym smakiem. Mają ogromną zaletę: nie zawierają ani
cukru, ani jajek, ani proszku do pieczenia. Piwo, które dodaje się do ciasta
spełnia rolę spulchniacza. Wyrabia się je bardzo szybko i jeszcze szybciej
zjada. Ciasteczka są raczej wytrawne, ale bardzo delikatne, przez co nawet nie
wiadomo kiedy znikają z talerza :)
Składniki:
4 szklanki (po 250 ml) mąki pszennej
50 dag margaryny
1 szklanka (250 ml) piwa
szczypta soli
dżem lub konfitura
cukier puder lub polewa
czekoladowa
Wykonanie:
Mąkę przesiałam, dodałam
odrobinę soli i wyłożyłam na nią margarynę.
Siekałam wszystko do momentu aż składniki się połączyły. Poczym zaczęłam wyrabiać ręką i jednocześnie
pomału wlewałam piwo. Ciasto szybko się wyrobiło
na bardzo gładkie, jedwabiste i lśniące.
Rozwałkowałam na grubość około
5 mm i wykrawałam paski szerokości około 5 cm a następnie kroiłam w kwadraty.
Na każdym kwadracie kładłam odrobinę dżemu i sklejałam brzegi tworząc
pakieciki.
Piekarnik nagrzałam do 220° C .
Przygotowane trzy prostokątne foremki, wyłożyłam papierem do pieczenia i
układałam ciasteczka. Piekłam około 25 minut. Po upieczeniu wyłożyłam na kratkędo wystudzenia i polałam polewą czekoladową.
Były pyszne. Piszę były, bo... już ich nie ma. Niestety. Pozostał tylko smak J Wam też życzę SMACZNEGO! Krys