Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tort okolicznościowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tort okolicznościowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Tort ...okolicznościowy

Dzisiaj właśnie wyświetliła się liczba 200 na moim profilu FB. 200 osób polubiło mój profil, moją kuchnię, moje przepisy. Cieszę się i bardzo Wam za to Kochani serdecznie dziękuję. Specjalnie na tę okazję prezentuję Wam tort okolicznościowy. Niespełna trzy tygodnie temu na pierwszą rocznicę mojego bloga  upiekłam  tort w paski. A dzisiaj  na 200 "polubien" na FB mam dla Was tort ... okolicznościowy. Nazwę wymyśliłam dzisiaj i nie jest przypadkowa, bo to jest to tort na ... specjalne okoliczności, np. takie jak dzisiaj. Dziękuję Wam Kochani za to, że jesteście i cieszę się, że lubicie moją kuchnię. Krys
 

(na tortownicę średn. 20 cm)
Składniki:
50 dag mąki
8 dag masła
1 jajko + 1 żółtko
½ szklanki cukru
½ szklanki gęstej śmietany (18%)
płaska łyżeczka sody
 
Na krem:
1 l kremówki (36%) mocno schłodzonej
500 g serka mascarpone
6 łyżek  cukru pudru
2 cytryny
frużelina wiśniowa
3 zagęstniki do śmietany
wiórki kokosowe
5 dag czekolady
 
Poncz:
sok z 1 cytryny
1 łyżeczka cukru
½ szklanki wody
 
Wykonanie:
Piekarnik włączyłam na 160° C.
W misce utarłam jajko, żółtko i cukier, dodałam śmietanę i przesianą mąkę z sodą. Dodałam masło pokrojone w kosteczkę. Wymieszałam. Przełożyłam na deskę i wyrobiłam na gładkie ciasto.
 
 
 
Podzieliłam na równe 8 części. Każdą rozwałkowałam na okrągłe cieniutkie placuszki wielkości średnicy tortownicy (20 cm). Za pomocą wałka przeniosłam na blaszki na papier do pieczenia i  wstawiłam do piekarnika. Piekłam po 4 sztuki jednocześnie.
 
 
 
Upieczone placki zostawiłam do wystudzenia.
 
 
Śmietanę ubijałam początkowo na małych obrotach. Z chwilą zwiększania obrotów, pod koniec ubijania dodałam cukier i małymi partiami sok z cytryny. Żeby śmietany zbyt długo nie ubijać, serek  mascarpone po dodaniu wmieszałam łopatką, do uzyskania pięknej gładkiej masy. 
Krążki tortowe nasączyłam ponczem. Są twarde i kruche, więc trzeba uważać, żeby nie popękały. Na paterze układałam kolejno krążki i przekładałam kremem. Na dwóch, dowolnie wybranych rozłożyłam wiśniową frużelinę. Krem rozsmarowałam na całym torcie łącznie z bokami.
 
 
Tort upieczony specjalnie na jakąś okazję zawsze się udaje, zawsze smakuje. Mój się udał i smakował.
 
 
 
 
 
 
Mam nadzieję, że chociaż w ten sposób mogę Wam podziękować za Waszą obecność, za dowody sympatii. Bo to dla Was ode mnie. Wy też upieczcie taki tort dla Waszych najbliższych, taki tort...okolicznościowy. Życzę SMACZNEGO! Krys