Święta, święta i już po...
Było miło i radośnie a przede wszystkim rodzinnie. W Święta najważniejsze są rodzinne spotkania. A dla
dzieci najważniejsze są oczywiście prezenty pod choinką.
Ile radości, ile niespodzianek
dla każdego, kiedy rozwija się piękny, kolorowy papier pod którym kryją się te
niespodzianki.
Ja, jak przypuszczam większość
z Was, byłam zadowolona z prezentów, które dostałam. Chyba byłam grzeczna, bo
paczek było kilka J
W jednej z nich znalazłam min. pudełko z foremkami silikonowymi do pieczenia
ciasteczek w kształcie kominków.
To mnie zmobilizowało, żeby
jak najszybciej pochwalić się nowym przepisem na smaczny deser. Można upiec na
Sylwestra, Nowy Rok, albo zwyczajnie na weekend
Składniki na ciasto (na 6 szt):
150 g mąki
80 g masła pokrojonego w
kostkę
70 g cukru
1 jajko
60 g mielonych migdałów
1 łyżeczka domowego cukru waniliowego
szczypta soli
Składniki na krem:
120 g śmietanki kremówki 30%
1 łyżeczka domowego cukru waniliowego
½ łyżeczki cynamonu
Wykonanie ciasta:
Mąkę przesiałam do miski.
Dodałam masło pokrojone w kosteczkę i razem posiekałam. Dodawałam pozostałe
składniki, tj. migdały, cukier, sól i cukier waniliowy. Wymieszałam wszystko
razem, a na końcu wbiłam jajko (miało 2
żółtka).
Wymieszałam, szybko wyrobiłam
i zagniotłam gładkie ciasto. Utworzyłam kulę, zawinęłam w folię i wstawiłam na
godzinę do lodówki.
Piekarnik włączyłam na 170 °C (termoobieg).
Foremki silikonowe
przepłukałam zimną wodą.
Ciasto po wyjęciu z lodówki
podzieliłam na 6 równych części.
Każdą część ciasta wkładałam
do foremek/kubeczków tak, aby wypełniło całą wewnętrzną powierzchnię ok. 5 mm poniżej górnej krawędzi. Mocno docisnęłam,
żeby na spodzie nie utworzyły się pęcherzyki powietrza.
Foremki ustawiłam na blaszce wyścielonej
papierem do pieczenia i wstawiłam do gorącego piekarnika na około 20 minut.
Po wystudzeniu babeczek (w
foremkach silikonowych), delikatnie je wyjęłam lekko naciskając wgłębienie od
dołu wysuwając foremkę/ kubeczek do góry.
Czas na krem waniliowo-cynamonowy
Śmietankę ubiłam na puch,
dodając pod koniec ubijania cukier waniliowy i cynamon.
Krem przełożyłam do rękawa
cukierniczego z końcówką w kształcie gwiazdki i wcisnęłam w miejsca "kominkowe" czyli we wgłębienia babeczek.
Na wierzchu posypałam
dekoracyjnie kolorową posypką.
Po przekrojeniu babeczek, ukazał się krem w całym "kominie"
Babeczki upiekły się
doskonale. Wyglądają imponująco, jak kominy. Smakują jak ciasteczka i są
chrupiące. Krem nieprzesłodzony z
wyczuwalną nutą cynamonu.
Przekonajcie się sami. Polecam i życzę
SMACZNEGO! Krys
Dziękuję za odwiedziny na moim
blogu. Będzi mi miło, jeśli zostawisz komentarz...