Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartoflanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartoflanka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 marca 2017

Kartoflanka... po prostu

Co zjeść na obiad, kiedy jest tak zimno, wieje wiatr i pada deszcz? Oczywiście pyszną, rozgrzewającą zupę. Taką, jaką mam dzisiaj dla Was, zrobicie w pół godziny. Trzeba mieć tylko wywar z drobiu lub po prostu  rosół a reszta... to już z górki. Pozostałe składniki przeważnie zawsze mamy w domu. A więc, do dzieła...


Składniki:
1,5 l wywaru drobiowego
500 g ziemniaków
1 marchewka
kawałek selera
1 pietruszka
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
200 g pieczarek
pęto kiełbasy ulubionej
1 łyżka mąki pszennej
sól
świeżo zmielony pieprz
1 łyżka majeranku
szczypiorek do posypania
3 łyżki oliwy do smażenia

Wykonanie:
Warzywa: marchewkę, seler, pietruszkę i cebulę po obraniu pokroiłam w kostkę. Czosnek posiekałam i szczypiorek a pieczarki i kiełbasę pokroiłam w talarki.  


Bulion zagotowałam. Odstawiłam.
Na dużej patelni rozgrzałam oliwę, wrzuciłam cebulę i po chwili dodałam czosnek. Wymieszałam. Ma się tylko zeszklić. Po chwili wsypałam wszystkie warzywa i kiełbasę. Smażyłam około 6 minut, aż się zeszklą i zmiękną. Od czasu do czasu zamieszałam, żeby nie dopuścić do zrumienienia.


Pod koniec smażenia wsypałam mąkę i szybko wymieszałam. Po 2 minutach zestawiłam z ognia i zawartość patelni  przełożyłam do garnka z gorącym bulionem.


Ziemniaki obrałam, umyłam i pokroiłam w kostkę. Teraz już pozostało mi dodać je do gotującej się zupy. Pozostawiłam na średnim ogniu jeszcze na około 15 minut.

Pod koniec gotowania wsypałam roztarty w dłoniach nad garnkiem majeranek. Przyprawiłam do smaku solą i pieprzem.


Gorącą zupę rozlałam do miseczek i od razu podałam na stół.







Pyszna, wyrazista w smaku zupa. Wyczuwa się w niej lekki smak selera (ja go bardzo lubię), smak dobrej kiełbasy (też lubię), zapach majeranku (kto go nie lubi?). Jednym słowem pyszna, syta i rozgrzewająca zupa. Polecam i życzę SMACZNEGO! Krys



Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...