W dalszym ciągu bawię się w "kręcenie" lodów za pomocą mojej maszyny. A
cóż tym razem ukręciłam? Lody aksamitne,
puszyste, z nutą cytryny i lekkiej goryczki. Po prostu bajka. Tak sobie wymyśliłam i zapisuję na
listę, żeby je częściej robić. To są najłatwiejsze do wykonania i najsmaczniejsze
lody bez jajek...
Składniki:
500 ml kremówki (30%)
200 ml lemon curd *
2 łyżki cukru pudru
skórka z cytryny do dekoracji
Ponadto: 1 łyżeczka ekstraktu cytrynowego
Wykonanie:
Zimną kremówkę ubiłam na puch.
Pod koniec ubijania dodałam cukier. Nie przerywając mieszania dodałam po łyżce lemon kurd.
* Polecam Wam zrobić
domowy lemon curd i zamrozić. Ja właśnie taki miałam, więc zadanie było ułatwione.
Bo nie dość, że gotowy, to jeszcze doskonale oziębiony (lekko go rozmroziłam).
Masę w plastikowym pojemniku wstawiłam na 2 godziny do lodówki, żeby się oziębiła.
Dobrze jest, jeśli i kremówka
i lemon curd są bardzo schłodzone. Wówczas wystarczy te 2 godziny do ziębienia masy.
Teraz już masę lodową przełożyłam
do maszyny do lodów postępując z godnie z zaleceniem producenta.
Kiedy lody już się dobrze „ukręciły”
od razu włożyłam do pucharków. Nie mogłam się doczekać, żeby spróbować.
Wyszły fantastyczne, bo puszyste, lekko
kwaskowe z nutą goryczki dzięki zawartości lemon curd. Wiem, że mają .... trochę kalorii, ale co tam, na odrobinę szaleństwa można sobie czasami pozwolić :)
Pozostałą ilość przełożyłam do pojemnika i wstawiłam do zamrażarki.
Przed spożyciem wystarczy wyjąć pojemnik na około 10 minut, żeby lody się odrobinę ociepliły i nałożyć do pucharków
Pozostałą ilość przełożyłam do pojemnika i wstawiłam do zamrażarki.
Przed spożyciem wystarczy wyjąć pojemnik na około 10 minut, żeby lody się odrobinę ociepliły i nałożyć do pucharków
