wtorek, 8 września 2015

Likier z kukułek na spirytusie - Kukułkówka

Lubicie kukułki? Mają bardzo smaczne karmelowo – kakaowe nadzienie. Dawno ich nie jadłam, ponieważ od jakiegoś czasu nie jem cukierków. Ale... ten smak pozostał.
A skąd pomysł na likier z kukułek? Otóż, moja znajoma robi nalewki, likiery, wina... Ja ją podziwiam za to, że z taką pieczołowitością do tego podchodzi. Zna się na tym jak mało kto (nie chcę nikogo obrazić) i robi to doskonale. Czasami, kiedy ją odwiedzę częstuje mnie kieliszeczkiem pysznej nalewki, która się odstała i.... czeka na degustację.
Tak więc zachęcona wyrobem (jeśli tak to można nazwać) domowego alkoholu w postaci likieru zrobiłam mój likier, którego składniki i proporcje sama sobie ustaliłam. I wiecie, że wyszedł całkiem smaczny likier kukułkowy. Ale.... spokojnie, niech sobie postoi, nabiera mocy i smaczniejszego smaku
 



 
 
 
Składniki (na ok. 1,2 l):
300 g kukułek (bez papierków)
250 ml wody
400 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
250 ml spirytusu (95%)
 
 
 

 
Wykonanie:
Do garnka z grubym dnem wlałam wodę i wstawiłam na gaz. Kiedy się zagotowała wrzuciłam kukułki. Mieszałam cały czas (około 15 minut), żeby się rozpuściły i nie przywarły do dna.
 

Do ciepłej mieszaniny wlałam mleko. Wymieszałam i wystudziłam.
Do zimnej masy małym strumieniem wlewałam spirytus i cały czas mieszałam.
 
 
Teraz już mogłam przelać do karafki.
Na drugi dzień, jak już się likier „przegryzł” można  go było spróbować :)
 


 


Kolejny likier trafił do barku. Ładnie wygląda w tej karafce, hmmm. No i pysznie smakuje. Spróbujcie zrobić. CIN, CIN! Krys
 
Po inne, również smaczne domowe likiery zapraszam do mojego MENU... ALKOHOLE

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...
 

50 komentarzy:

  1. Pamiętam ten z przepis z dzieciństwa. Nie żebym już wtedy go próbowała ale w moim domu rodzice robili taki likier :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu kukułki to moja słabość:D
    bardzo często przygotowuję z nich ciasto, likier robiłam raz, ale musiałam go sobie sama wypić ( co trwało wieki:) to z kolejnych prób zrezygnowałam.
    Mnie on bardzo smakował, dlatego chętnie poczęstuję sie Twoim kieliszeczkiem- zdrówko:D

    OdpowiedzUsuń
  3. NATALIA ~ Jejciu, kukułkówka!!! Kiedyś spróbowałam, bo mój tato takie likiery robił. Ajerkoniak i nalewki z malin. A mi ta kukułkówka wtedy zasmakowała. Dziękuję za przypomnienie o jej istnieniu. Zrobię takie coś na rozgrzewkę. Jak przyjdą moje koleżanki to będziemy smakować. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kukułki! Krysiu likier wygląda fantastycznie, aż spróbować by się chciało :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, chętnie bym spróbowała :) Ciekawy trunek i na pewno bardzo smaczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Krysiu uwielbiam ten likier i to bardzo :-) to na zdrowie kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja po prostu obieram z papierków kukułki...wkładam do słoika i zalewam wódką 45% i trzęsę słoikiem co jakiś czas do czasu rozpuszczenia się kukułek....polecam.... jest gęsty i ciemniejszy a jako polewa do lodów.... rewelka ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Napiszę krótko: ummm, mniamm. Jakie to jest pyszne. Kiedyś spróbowałam, było smaczne, ale nie widziałam kiedy weszło mi do głowy. Tak więc lepiej uważać.
    Zrobię sobie, żeby mieć w mojej szafce na ważne spotkania towarzyskie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepis zapisuję. Nie lubię mocnych trunków. Tym bardziej skorzystam z tego przepisu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny pomysł na likier :)
    Bardzo lubię baileys i coś mi mówi, że ten likier trochę go przypomina :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Idealny pocieszacz na zimowe i depresyjne wieczory :) Mojego taty klimaty, do szybkiego zrobienia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj zrobiłem likier kukułkowy. To dla mojej żony. Ja wolę mocniejsze trunki. Przed chwilą spróbowałem i muszę pochwalić przepis i efekt końcowy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie bym usiadła przy kieliszeczku takiego trunku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na pewno pyszny trunek, tylko ja total nie trunkowa...

    OdpowiedzUsuń
  15. Piłam kiedyś u znajomych likier z kukulek. Mam spirytusu i jutro będę robiła likier według pani przepisu. Napiszę jak smakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie smakować :)

      Usuń
  16. a tego mleka nie trzeba zagotować bo w puszce jest rzadkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Nie, nie trzeba tego mleka podgrzewać ani gotować. Kiedy już wszystko się wymiesza, całość osiągnie konsystencję likieru. Pozdrawiam :)

      Usuń
  17. Nalewka godna polecenia. Naprawdę pyszna. Dziś też zrobiłam na święta następna butelkę. Tą wypije z siostrami w święta. Na pewno będzie im smakowała. Dziękuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Ten likier jest smaczny. Na święta będzie doskonały. Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Wiadomo mniej wiecej ile ten likier ma procentarzu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mierzyłam i nie liczyłam. Ale wydaje mi się, że około 20%. Pozdrawiam :)

      Usuń
  19. Witam. mozna przechowywac go w szwce czy raczej w lodowce???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Można trzymać w barku/szafce. Pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Likier z kukulek jest boski! A do lodów z lidla tych orzechowych najlepszy :) kolezanka zrobiła mi ostatnio w termomiksie dodawała jeszcze żółtka i wódkę zamiast spirytusu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pani Krysiu, jestem oczarowana Pani blogiem!
    Kukułkówka jest znakomita, będę robiła kolejne likiery wg Pani przepisów :)
    Dzisiaj upiekłam ciasto czekoladowe - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Pani tutaj zajrzała. Te likiery są naprawdę smaczne i doskonale sprawdzają się podczas domowych spotkań. Pozdrawiam :)

      Usuń
  22. Ooooo, właśnie planuję zrobić taki likier narzeczonemu. Uwielbia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wygląda pysznie. Ja robię troszkę inaczej, jednak podejrzewam, że w smaku oba są rozkoszne :)
    Zapraszam na mój blog, by wypróbować inny przepis dla porównania :) szafirowelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam. Likier wyszedł pyszny tylko troche za gęsty. Ma Pani jakies sposoby aby rozrzedzic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Przed rozlaniem należy wstrząsnąć karafką i wymieszać likier. To pomaga. Nie dolewałam niczego, żeby rozrzedzić. Ewentualnie można następnym razem na początku dodać odrobinę więcej wody. Pozdrawiam :)

      Usuń
  25. Ludzie czy wy to faktycznie zrobiliście? Dajecie pozytywne komentarze, a tak naprawdę to kiepski przepis. Zrobiłem wg przepisu (nawet kukułki kupiłem oryginalne) i powiedzieć że to kiepskie to tak jakby nic nie powiedzieć. Po prostu nie warto tego robić z tego przepisy. Jak dla mnie to wielki negatyw. Szkoda spirytusu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja mam inne zdanie na temat tego likieru. Robiłam go kilka razy z tego przepisu. I co? Jest świetny i przepis i likier. Iwona :)

      Usuń
  26. Piłem, ten likier i polecam. Moja żona go robi. Najlepszy na jesienne wieczory.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakże ja lubię ten likier. Odkąd zrobiłam po raz pierwszy robię tak często, jak tylko się skończy poprzedni. Moja siostra woli kajmakówkę. Na domowych imprezach u nas królują dla pań te dwa likiery. Panowie gustują w innych trunkach. Kiedyś mój M zrobił limoncello wg pani przepisu. Rewelacja. Pozdrawiamy, Kasia i Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przez sentyment do kukułek zrobiłam pierwszy raz i od razu przypadł nam ten likier do gustu. Dlatego kiedy w barku jest pusta butelka robię następną. Na zimne wieczory doskonały:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zrobiliśmy. Jest prze-pysz-na ! 😍 idealna na kieliszeczek przed snem 😋właśnie robię kolejną 😉

    OdpowiedzUsuń
  30. Polecam, jest prze-pysz-na 😍 idealna na kieliszeczek przed snem 😉 właśnie robię następną buteleczkę 😄

    OdpowiedzUsuń
  31. Zastanawiam się czy po przelaniu do butelek należy ją trzymać w lodówce czy normalnie można w barku, szafce itp.
    Czy u Was również rozwarstwia się? Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Likier można trzymać w barku. Przed rozlaniem dobrze jest wstrząsnąć butelką i wymieszać. Tak samo jak kajmakówkę. Pozdrawiam :)

      Usuń
  32. Pani Krysiu kochana, ratunku... mój wyszedł rzadki ;( i nie zgęstniał przez noc, a zrobiłam wszystko zgodnie z przepisem, kukułki były marki Wawel. Pozdrawiam, Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Nie ma strachu. Likier z kukułek jest rzadszy niż np. likier jajeczny, czy też kajmakowy. Pozdrawiam :)

      Usuń
  33. Witam, mam do Pani pytanie :) Jak długo można trzymać taki likier? Szukam informacji w internecie ale jedyne co znalazłam to to, że nalewki im dłużej się trzyma tym lepsze ... A jak to ma się do likierów?
    Dopiero zaczynam przygodę z nalewkami/ likierami :) Przedwczoraj zrobiłam kukułkę właśnie z tego przepisu i odstawiłam do barku. Mam w planach zrobić jeszcze krówkową/kajmakową i kawową, ale ... Plan był taki, żeby były na święta Bożego Narodzenia na prezent pod choinkę. Czy takie nalewki się nie zepsują do tego czasu?

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź,
    Serdecznie pozdrawiam :)
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Nie ma obawy taki likier się nie zepsuje. Może postać w barku kilka miesięcy. Jeśli zdarzy się, np w przypadku kajmakówki, że się "rozwarstwi" to wystarczy wstrząsnąć butelką.
      Na prezenty takie likiery są idealne, w dodatku, że można kupić ładne butelki i pięknie zapakować. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Buteleczki już zakupione ;) Teraz tylko czekać na Świeta i na degustację :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  35. Likier zrobiłam dziś. Jest bardzo dobry choć dzisiejsze kukułki już nie mają tego samego smaku co kiedyś. Tak czy tak polecam gorąco. Robiłam też nalewkę z cukierków Werthels Oryginal i też świetna. A chcę jeszcze zrobić z cukierków kapitańskich ale nie mogę ich znaleźć w żadnym sklepie. :(

    OdpowiedzUsuń