Ostatnio często serwowałam potrawy
ze schabu. Niedawno za sprawą Reni, która podała przepis na bitki, przypomniał mi
się przepis mojej mamy na pyszne bitki z szynki. Postanowiłam je zrobić,
ponieważ zatęskniłam za tamtym smakiem i mięsa i sosu... Zrobiłam je dokładnie tak
jak kiedyś. I wiecie co? Są dokładnie tak samo smaczne jak wtedy, kiedy robiła
je moja Mama J
Składniki:
80 dag mięsa wieprzowego od
szynki
1 cebula
tłuszcz do smażenia (olej,
smalec)
2 ziarenka ziela angielskiego
1 listek laurowy
Vegeta do smaku (klik)
mąka do posypania kotletów
1 łyżeczka mąki do sosu
Wykonanie:
Mięso po umyciu osuszyłam na
ręczniku papierowym, podzieliłam na 6 kotletów i rozbiłam tłuczkiem, oprószyłam mąką i przełożyłam na rozgrzany na patelni tłuszcz. Obsmażyłam krótko z
obu stron.
W rondlu zagotowałam wywar z warzyw. Podsmażone kotlety przełożyłam do rondla z gorącym wywarem. Cebulę pokroiłam w grubą kostkę i wsypałam na patelnię i krótko podsmażyłam na tłuszczu, na którym smażyły się kotlety. Tłuszcz nie może być przypalony. W przeciwnym wypadku należy tłuszcz zlać, patelnię oczyścić i smażyć kolejną partię kotletów na czystym tłuszczu. Cebulę przełożyłam do rondla z bitkami. Dodałam również przyprawy, przykryłam, zmniejszyłam gaz i dusiłam do miękkości ponad godzinę.
Po ugotowaniu bitki wyjęłam. W garnuszku w niewielkiej ilości wody wymieszałam 1 łyżkę mąki i wlałam do sosu. Zagotowałam, sos przetarłam przez sito. Jeśli jest potrzeba, można "dosmaczyć" wg uznania. Do gotowego sosu przełożyłam bitki i jeszcze przez chwilę podgotowałam.
Bitki są smaczne, delikatne i chętnie zjadane przez dzieci.
Można podać z ziemniakami, kluskami albo z kaszą. Ja podałam z makaronem wstążki.
Ten makaron to tylko dodatek. Tak naprawdę najważniejsze w tym zestawie są bitki... SMACZNEGO! Krys