Jednym z moich ulubionych dań są placki ziemniaczane .... przyrządzane
na różne sposoby.
Dzisiejsze placki są
wyrośnięte i pulchne i jak zwykle smaczne.
No cóż, drożdże zrobiły swoje i placuszki wyrosły.
Składniki:
700 g ziemniaków
150 g mąki pszennej
1 opakowanie drożdży suszonych
(lub 2 dag świeżych)*
2 łyżki letniego mleka
2 jajka
1 średnia cebula
sól
pieprz olej do smażenia
Wykonanie:
Ziemniaki po obraniu starłam
na tarce o małych oczkach. Odcedziłam na sitku, żeby sok ściekał do miseczki. Kiedy skrobia osiadła na dnie
miseczki sok zlałam a osad z dna przełożyłam do startych ziemniaków.
Cebulę drobno posiekałam, zeszkliłam
ją na łyżce oleju i dodałam do ziemniaków. Wsypałam przesianą mąkę i drożdże, wlałam
ciepłe mleko, dodałam sól i pieprz.
*Jeżeli użyjecie świeżych
drożdży należy je wymieszać z mlekiem, dodać łyżeczkę mąki i pozwolić im
wyrosnąć. Wówczas można dodać do masy ziemniaczanej.
Jajka rozbiłam. Do ziemniaków dodałam żółtka a z białek ubiłam sztywną pianę
i również dodałam do masy ziemniaczanej. Delikatnie wymieszałam łyżką.
Odstawiłam w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Na patelni rozgrzałam olej i
na gorący wykładałam placuszki. Smażyłam na złoty kolor z obu stron.
Wyłożyłam na półmisek.