Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasto orzechowe ze śliwkami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasto orzechowe ze śliwkami. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 sierpnia 2016

Najsmaczniejsze ucierane ciasto orzechowe ze śliwkami i kruszonką

Czy trzeba czekać do jesieni, żeby upiec ciasto ze śliwkami? Nie. Śliwki są na straganach. Na moim bazarku spotkałam piękne, duże słodkie i odchodzące od pestki śliwki. Nie zastanawiałam się długo i kupiłam 1,5 kg. Co zrobię? Jakie ciasto upiekę? W domu wymyśliłam, że będzie to ciasto ucierane, orzechowe(mam ich sporo) i koniecznie z kruszonką.  Do ciasta zużyłam 1 kg śliwek a resztę zjedliśmy zanim zabrałam się za pieczenie ciasta. Były takie smaczne, że nawet pomyślałam, że może mi tych śliwek do ciasta zabraknąć.
 

Składniki:
1 kg dużych śliwek
300 g mąki pszennej tortowej
60 g mąki ziemniaczanej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
120 g orzechów włoskich
300 g masła o temperaturze pokojowej
¼ łyżeczki soli
180 g cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego (domowego)
4 bardzo duże jajka (można dać 5 dużych)
 




Kruszonka:
120 g mąki pszennej tortowej
50 g orzechów włoskich
60 g cukru
100 g masła (82%)










Wykonanie:
Orzechy zmieliłam.
Mąkę pszenną i ziemniaczaną oraz proszek do pieczenia przesiałam do miski i dodałam zmielone orzechy. Wymieszałam.


Do misy miksera przełożyłam masło, cukier i cukier waniliowy. Utarłam na gładką masę. Wbijałam kolejno po jednym jajku. Kiedy masa jajeczno-maślana była dobrze utarta, wsypywałam stopniowo mieszankę z mąką. Utarłam na puch. 



Foremkę (36x26 cm) wyłożyłam papierem do pieczenia.
Piekarnik włączyłam na 180 °C.

 






Śliwki umyłam, wyjęłam pestki i przekroiłam na ćwiartki.
 









Zrobiłam kruszonkę.
Wymieszałam wszystkie składniki. Roztarłam palcami, żeby kruszonka nabrała konsystencji grubego piasku.






Ciasto przełożyłam do foremki. Na wierzchu poukładałam śliwki skórką do spodu.
Całość oprószyłam cynamonem i posypałam kruszonką.
 
Wstawiłam do piekarnika na około 40 minut. 
Po upieczeniu wystudziłam, odkroiłam pierwszy kawałek ciasta  i już musiałam spróbować. Pyszne.


 Po chwili pokroiłam resztę, bo domownicy nie mogli się doczekać.


 

 Ciasto upiekło się wspaniale. Wszyscy się zajadali. Wam też polecam i życzę SMACZNEGO! Krys

 Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...