Ostatnio naszło mnie na
mrożenie lodów. Są dwa powody. Po pierwsze, jest bardzo ciepło i temperatura sprzyja temu żeby jeść lody, a drugi powód... nareszcie mam maszynę do lodów! Teraz przy każdej wolnej chwili zabieram się za miksowanie. Tak więc, kiedy kupiłam truskawki wpadłam
na pomysł zrobienia lodów truskawkowych. Pierwszych lodów z maszyny. Poszperałam w internecie i znalazłam
kilka ciekawych przepisów. Mój wybór padł na lody z masą z żółtek a
za inspirację posłużył mi przepis Doroty. I nie żałuję, bo wyszły
naprawdę smaczne. Serdecznie polecam...
Składniki:
400 g truskawek
200 ml mleka (3,2 %)
200 ml kremówki (30%)
6 żółtek
100 g cukru
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Wykonanie:
Truskawki opłukałam i
odsączyłam na durszlaku. Usunęłam szypułki. Wstawiłam do zamrażarki na 1
godzinę. Zmiksowałam w blenderze z sokiem z cytryny.
Do garnka wlałam mleko, kremówkę,
dodałam ekstrakt waniliowy, wymieszałam i zagotowałam.
W mikserze utarłam żółtka z cukrem
na puszystą masę.
Garnek z mlekiem pozostawiłam
na małym gazie i nie przerywając mieszania wlewałam masę jajeczną. Nie wolno
zagotować, bo całość się zetnie.
Kiedy masa zaczęła gęstnieć odstawiłam garnek z gazu i włożyłam go miski z
zimną wodą.
Po schłodzeniu przelałam do
maszyny do lodów. Teraz już trzeba postępować wg instrukcji obsługi maszyny.
Gotową masę lodową przełożyłam
do plastikowego pojemnika i wstawiłam do zamrażarki.
Kiedy lody się zmroziły, wyjęłam pojemnik i chwilę odczekałam żeby się lekko rozluźniły
a potem rozłożyłam do pucharków.