czwartek, 8 grudnia 2016

Śmietanowy sos pomidorowo - bazyliowy

Sosy podaje się przeważnie do mięsa,  do makaronu, gołąbków... Nawet do deserów. A do ryby? Czy robicie sos, który jest przygotowany specjalnie do ryby?  Ja taki zrobiłam. Zrobiłam sos do ryby pieczonej w piekarniku i zapiekłam go razem z rybą. To był sos śmietanowy, który ma dodatkowo dwa ważne składniki: przecier pomidorowy i bazylię, stąd taka nazwa mojego sosu.


Składniki:
300 ml gęstej śmietany (18%)
kilka gałązek świeżej bazylii
2 łyżki masła klarowanego
sól
pieprz
½ łyżeczki cukru
½ łyżeczki zioła prowansalskich
1 - 2 ząbki czosnku


Wykonanie:
Czosnek przecisnęłam przez praskę.
Bazylię posiekałam.
Masło roztopiłam w rondlu, wrzuciłam czosnek i lekko go podgrzałam.



Do rondla dodałam przecier pomidorowy i bazylię. Wymieszałam. Przez chwilę gotowałam na małym ogniu.  Dodałam śmietanę i przyprawiłam do smaku solą, cukrem i pieprzem. Na końcu wsypałam zioła prowansalskie.



Sos wymieszałam. I gotowe.


Sos można podać w sosjerce, można też polać nim np. rybę i zapiec w piekarniku.




Sos wyjątkowo delikatny ale nie jest mdły. Jest tak smaczny, że można go wyjadać łyżką.

Polecam Wam ten pyszny sos i życzę SMACZNEGO! Krys



Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...


niedziela, 4 grudnia 2016

Nadziewane pierniczki z ciasta dojrzewającego

Nie wyobrażam sobie Świąt Bożego Narodzenia bez zapachu pierników w domu. Dlatego przygotowuję różne małe pierniczki i każdego roku dodaję coś nowego. W tym roku zrobiłam pierniczki z ciasta dojrzewającego, takiego jak na piernik staropolski. Zrobiłam je wcześniej, żeby upiec je z dużym wyprzedzeniem i jeśli się uda to przechowam je w puszce do świąt. Oczywiście można zrobić  np. podwójną porcję ciasta dojrzewającego  i z połowy zrobić pierniczki. Moje pierniczki wzbogaciłam pysznym nadzieniem z powideł śliwkowych.


Składniki:
125 g prawdziwego miodu
55 g dobrego masła
100 g drobnego cukru do wypieków
255 g mąki pszennej tortowej
1 jajko (ze wsi)
300 ml zimnego mleka
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli

Ponadto:
powidła śliwkowe

Składniki na lukier:
1 białko
1,5 szklanki cukru pudru
odrobina wody

Wykonanie ciasta na pierniczki:
Do garnka przełożyłam miód, cukier i masło. Wstawiłam na gaz. Wymieszałam. Zostawiłam na małym ogniu, żeby masa się zagrzała. Kiedy składniki ze sobą dobrze połączyły, odstawiłam do wystudzenia.


Sodę wymieszałam z mlekiem .

Przestudzoną masę przełożyłam do misy miksera. Do masy wsypywałam stopniowo mąkę, wymieszałam. Wbiłam jako. Następnie dodałam resztę mąki i pozostałe składniki: sodę z mlekiem, sól i na koniec przyprawę do piernika. Wyrobiłam ciasto.


Ciasto można wyrobić ręką lub mikserem.  Zachęcam do użycia miksera, bo wyrabianie ręką wychodzi ciężko, ponieważ ciasto jest trochę rzadkie i klei się do rąk. Ale takie ma być.



Po dokładnym wyrobieniu, ciasto przełożyłam do porcelanowej miski (może być garnek emaliowany, kamionkowe naczynie). Przykryłam bawełnianą ściereczką i odstawiłam w chłodne miejsce (spiżarnia, piwnica, lodówka) na około 3 tygodnie.


Gotowe ciasto po okresie „dojrzewania” wyjęłam z lodówki i wyłożyłam na deskę. Zostawiłam na chwilę, żeby odpoczęło.
Z ciasta odkroiłam kawałek (resztę włożyłam do lodówki), rozwałkowałam na grubość około 3 mm. Foremką wykroiłam „serduszka”  (można wykroić np. od szklanki), na każdym położyłam niewielką ilość powideł śliwkowych. Przykryłam drugim wykrojonym ciastem, docisnęłam palcami dookoła, żeby się skleiły i żeby powidła nie wyciekły.
Na tak przygotowane placuszki przyłożyłam mniejszą foremkę, docisnęłam i wykroiłam moje pierniczkowe serduszka.
W ten sposób powstały moje pierniczki nadziewane.



Piekarnik nagrzałam do temp.  180 °C.
Blaszkę wyłożyłam papierem do pieczenia.
Pierniczki  ułożyłam na blaszce wyścielonej papierem do pieczenia. Trzeba zachować odstępy, ponieważ podczas pieczenia pierniczki trochę urosną.
Blaszkę wstawiłam do nagrzanego piekarnika na około 10 minut. Upieczone pierniczki wyłożyłam na kratkę żeby wystygły.


W tym czasie przygotowałam gęsty lukier.
Najlepiej zrobić go ucierając za pomocą miksera  spienione białko a po chwili dosypywać cukier puder. Jeśli zależy nam, żeby lukier był gładki i lśniący, to trzeba ucierać nawet 10minut.
Im dłużej ucieramy, tym lepiej.  Jeśli lukier jest za gęsty to trzeba dodać odrobinę wody i odwrotnie, jeśli zbyt rzadki trzeba dosypać cukru pudru. Ale należy go znów dobrze utrzeć.



Teraz już można lukrować pierniczki. Wystarczy, żeby pierniczek nadziać od spodu na  widelec  i zanurzyć go w lukrze i odłożyć na kratkę, żeby lukier wysechł.



Część pierników zanurzyłam w polewie czekoladowe, część w lukrze, a resztę pozostawiłam bez polewy. Które wybieracie?



 



Zrobicie takie pierniczki na święta? Zróbcie. Koniecznie. Życzę SMACZNEGO! Krys


Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...



środa, 30 listopada 2016

Pełnoziarnisty chleb ziemniaczany na drożdżach

Domowe pieczywo jest zdecydowanie lepsze od tego ze sklepu. Myślę, że większość z Was podziela moje zdanie. Wypieczone przeze mnie pieczywo na śniadanie, na kanapki do pracy, do szkoły... przedstawiałam Wam niejednokrotnie. Tym razem mam dla Was zdrowy, smaczny chlebuś pełnoziarnisty z ziarnami słonecznika. Bardzo szybko się go robi (nie licząc czasu wrastania). Z tej porcji wychodzą dwa duże bochenki. A chlebuś może poleżeć dłużej i nie traci na swoim smaku



 
Składniki:
550 g mąki pszennej pełnoziarnistej
450 g mąki pszennej typ 550
500 g ziemniaków
40 g świeżych drożdży
300 ml mleka
100 g pestek słonecznika
15 g soli (2,5 łyżeczki)
sól do posolenia ziemniaków
woda - 130 ml + 200 ml



Wykonanie:
Ziemniaki  obrałam i ugotowałam w osolonej wodzie. Ugotowane przecisnęłam przez praskę.
Drożdże wkruszyłam do wody letniej wody (130 ml).
Obie mąki przesiałam do misy miksera (zostawiłam 2 łyżki mąki), dodałam pestki słonecznika i wlałam rozpuszczone drożdże. Pozostałą mąkę posypałam na wierzchu, przykryłam ściereczką i odstawiłam misę w ciepłe miejsce na 20 minut.


Mleko wymieszałam z wodą.
Do misy z zaczynem drożdżowym dodałam ziemniaki, wlałam wodę z mlekiem i za pomocą haka wymieszałam mikserem na jednolite ciasto.
Miskę ponownie przykryłam ściereczką i znów odstawiłam w ciepłe miejsce na około 1,5 godziny aż ciasto podwoi  swoją objętość.
Moje ciasto bardzo pięknie wyrosło


Ciasto wyłożyłam na dekę. Podsypałam mąką i lekko zarobiłam.
Podzieliłam na dwie części. Z każdej uformowałam podłużny bochenek.


Blaszkę do pieczenia wyłożyłam papierem. Środek oddzieliłam wysokim rantem. Po obu jego stronach ułożyłam moje bochenki.
Zostawiłam jeszcze na chwilę (10 – 15 minut), żeby ciasto podrosło.


Piekarnik włączyłam na 200 °C.
Chlebki posmarowałam letnią wodą i wstawiłam do gorącego piekarnika na około 40-50 minut. Do suchego patyczka. Skórka pięknie zbrązowiała.
Gotowe, upieczone chleby wyjęłam z piekarnika i przełożyłam na kratkę, żeby wystygły.


Ten pyszny chleb możecie upiec w krótkim czasie i mieć świeży, domowy, najlepszy. Polecam tym, którzy wolą domowe pieczywo od tego kupionego w sklepie.


Myślę, że zachęciłam Was do upieczenia pełnoziarnistego chleba. Życzę SMACZNEGO! Krys

Po inne domowe pieczywo zapraszam na stronę:
Pieczywo... chleby, bułki, rogale



Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...


sobota, 26 listopada 2016

Puree z selera

Czy zdarza się Wam, że przygotowując obiad rezygnujecie z ziemniaków i zastępujecie je innymi produktami? Odpowiecie, że tak. No bo przecież gotuje się makaron, ryż albo różne rodzaje kasz.   Ale czy zamiast ziemniaków do obiadu serwujecie alternatywnie puree z warzyw?
Ja tak robię. Można zrobić puree np. z groszku, marchewki... Dzisiaj zrobiłam puree z selera. Co Wy na to?  Lubicie seler? Sam, jako warzywo nie jest zbyt smaczny. Co innego jeśli dodaje smaku w zupie.
Ale, odpowiednio przyrządzony i przyprawiony do smaku potrafi zamienić całe danie obiadowe w  wyrafinowaną potrawę, wówczas charakterystyczny smak selera doskonale równoważy się z subtelnym smakiem np. ryby lub białego mięsa.





Składniki:
seler  (około 500 g)
sok z połowy cytryny
2 łyżki masła klarowanego
2 łyżki oliwy
150 ml mleka
150 ml wody
sól
biały pierz
gałka muszkatołowa




Wykonanie:
Seler po obraniu i umyciu pokroiłam w grubsze plastry a następnie na ćwiartki.
Na patelni rozgrzałam masło z oliwą i na gorący tłuszcz włożyłam kawałki selera. Obsmażyłam delikatnie z obu stron na średnim ogniu.


W rondelku zagotowałam mleko z wodą. Przełożyłam do niego podsmażony seler.
Po zagotowaniu, zmniejszyłam ogień i zostawiłam do gotowania na około 20 minut.
Kiedy seler był już miękki odcedziłam i zostawiłam na chwilę do przestudzenia.
Zmiksowałam blenderem na puree.
Na koniec przyprawiłam do smaku solą, pieprzem i świeżo startą gałka muszkatołową.


Gotowe puree przełożyłam do salaterki. Tak przygotowane można podać na stół zamiast ziemniaków. Doskonale pasują do dań mięsnych i ryb.


Na takim puree podałam dorsza pieczonego w piekarniku.
Zachęcam Was, żebyście chociaż raz zrezygnowali z ziemniaków i na rzecz puree z selera.
Życzę SMACZNEGO! Krys


Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...


wtorek, 22 listopada 2016

Mięciutkie pierniczki z lukrem, czekoladą...

Pierniczki, jakie by nie były, kruche czy miękkie, zawsze szybko znikają, bo amatorów na nie jest wielu. Dlatego, kiedy upiekę nową partię a nie zdążą przeleżeć do świąt, piekę następne i tak w kółko. 
Atmosfera świąteczna, jaką już w dużych marketach daje się zauważyć  spowodowała, że i u mnie zaczyna pachnieć świętami.  Ciasto dojrzewające na piernik staropolski już „leżakuje” w lodówce, ciasto na pierniczki również, więc żeby piernikowy smak poczuć przed świętami upiekłam te pyszne, mięciutki pierniczki z dodatkiem ugotowanych ziemniaków, które udekorowałam lukrem, polewą czekoladową i obsypałam kolorową posypką. Pierniczki są idealne do zjedzenia teraz, zaraz... w każdej chwili



Składnik na około 120 sztuki:
250 g miodu prawdziwego
150 g cukru
125 g masła (min. 82 %)
250-300 g ziemniaków ugotowanych, przetartych przez praskę
500 g mąki tortowej
2 łyżeczki  przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 jajko (ze wsi)



Ponadto do wykonania lukru:
cukier puder
odrobina wody

Do wykonania polewy czekoladowej:
80 g dobrej czekolady
18 g dobrego masła (min. 82%)

Wykonanie:
Miód, cukier i masło zagrzałam w garnku. Trzeba uważać, żeby się nie zagotowało. Masło ma się rozpuścić a składniki ze sobą połączyć.


Do garnka dodałam ziemniaki i całość za pomocą blendera zmiksowałam.
Odstawiłam do wystudzenia.



Wszystkie suche składniki wymieszałam.


Do misy miksera przełożyłam mieszankę miodową i wsypałam suche składniki. Utarłam mikserem, dodałam jajko i dalej ucierałam do uzyskania gładkiej masy.
Jeśli okaże się, że masa jest zbyt rzadka, można dosypać mąkę. Ja dosypałam 2 łyżki.


Gotowe ciasto dzieliłam na małe porcje, przekładałam na deskę i wałkowałam na grubość około  0,5 cm.  Z ciasta wycinałam różne kształty za pomocą foremek


Piekarnik włączyłam na 180°C. 
Pierniczki  ułożyłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiłam do nagrzanego piekarnika na około 10 minut.


Po upieczeniu rozłożyłam na kratce, żeby przestygły.


Zrobiłam lukier i polewę czekoladową  i udekorowałam moje pierniczki.


Podobają się Wam?


 




Koniecznie zróbcie  lukrowane, bo są bardzo mięciutkie  i  w polewie czekoladowej, bo mają wyrazisty smak. Wówczas każdemu będą smakować. Życzę SMACZNEGO! Krys


Inspirację zaczerpnęłam stąd

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz... 

piątek, 18 listopada 2016

Placki ziemniaczane... tradycyjne, najlepsze

Zamieszczałam przepisy na placki ziemniaczane przyrządzane na różne sposoby, z różnymi dodatkami. Natomiast przepisu na tradycyjne placki ziemniaczane jeszcze nie zamieściłam. Dzisiaj przed Wami... przepis na doskonałe tradycyjne, chrupiące placki ziemniaczane





Składniki:
1,5 kg mączystych ziemniaków (np. bryza, koral)
1 cebula
2 jajka
3-4 łyżki mąki (w zależności od soczystości ziemniaków)
sól
pieprz
olej do smażenia (można smażyć na smalcu, maśle klarowanym)



Wykonanie:
Ziemniaki, po obraniu, umyciu i osuszeniu na papierowym ręczniku starłam na tarce jarzynowej na małych oczkach. Dodałam cebulę startą na tarce.
Jeśli okaże się, że jest zbyt dużo płynu, można trochę odcedzić.


Do masy wbiłam jajka, wsypałam mąkę. Doprawiłam solą i pieprzem i dokładnie wymieszałam.


Na patelni mocno rozgrzałam olej, kładłam łyżką nieduże cienkie placuszki i smażyłam na rumiano z obu stron. Gotowe wkładałam na talerz wyścielony papierowym ręcznikiem, żeby odsączyć z nadmiaru tłuszczu.
Kiedy już uzbierałam ładną piramidkę od razu podałam na stół.




Placki są pyszne, chrupiące. Takie lubię najbardziej.
Można podać np. z kwaśną śmietaną, z cukrem... Też takie lubicie?
Zróbcie koniecznie. Życzę SMACZNEGO! Krys

Polecam również inne smaczne placki:

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...