Kiedy zrobiłam te zrazy po raz
pierwszy nie przypuszczałam, że tak bardzo mi zasmakują. Od razu pomyślałam, żeby podzielić się tym przepisem z Wami. Warto zjeść coś, co
jest smaczne i przygotowane trochę inaczej niż zwykłe zrazy. Te są z mięsa mielonego i nie są ani
wołowe, ani wieprzowe. Są po prostu inne... najlepsze zrazy z najlepszej ryby
Składniki:
300 g filetu z łososia
60 g twardego sera
4 łyżki bułki tartej
3 łyżki mąki pszennej
2 jajka
4 łyżki oleju
sól
świeżo zmielony pieprz
Wykonanie:
Filet po opłukaniu i suszeniu
zmieliłam dwukrotnie w maszynce.
Do zmielonej ryby wsypałam bułkę tartą.
Przyprawiłam solą i pieprzem. Wymieszałam.
Z masy uformowałam wałek,
który podzieliłam na 4 jednakowe
kawałki.
Ser starłam na tarce.
Folię spożywczą zwilżyłam
wodą, położyłam kawałek masy rybnej,
rozpłaszczyłam na placek i wsypałam ¼
ilości sera.
Złączyłam krawędzie folii i
zbliżając je do siebie formowałam zrazy na kształt wrzeciona.
Do miski wsypałam mąkę i
obtaczałam w niej zrazy, potem w rozkłóconych jajkach a następnie w bułce
tartej.
Piekarnik nagrzałam do temperatury 180 °C.
Na patelni rozgrzałam olej i wkładałam zrazy smażąc z każdej strony na złoty kolor.
Na patelni rozgrzałam olej i wkładałam zrazy smażąc z każdej strony na złoty kolor.
Następnie przełożyłam je do naczynia
do zapiekania i wstawiłam do piekarnika na 5 minut.
Świetnie smakują z ziemniakami albo z frytkami.
Doskonałe zrazy nie tylko na obiad. Można jeść na zimno i na ciepło.
Doskonałe zrazy nie tylko na obiad. Można jeść na zimno i na ciepło.
Ja już jadłam. Z.... dodatkiem
brokułów.
Teraz Wy spróbujcie. Są pyszne. Przekonajcie
się... Życzę SMACZNEGO! Krys
Nie wiem kto jest autorem tego
wspaniałego przepisu, ale znalazłam go w książce „Łosoś i pstrąg”
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...