Przepis na ciasteczka niezbyt
słodkie, takie do pochrupania... znalazłam w zapiskach mojej Mamy. Kiedyś je
piekła. Kiedyś zachwycaliśmy się każdym domowym wypiekiem. Do czasu, kiedy cukiernie
zaczęły nas zasypywać różnymi drobnymi ciasteczkami, które kształtem i kolorem kusiły nas z witryn sklepowych. Teraz jednak
wolimy jeść takie domowe, bez konserwantów, pyszne i z dodatkami jakie
najbardziej lubimy. Dzisiaj prezentuję ciasteczka z ...makiem
Składniki:
4 szklanki mąki pszennej
3 łyżki cukru
1 łyżka smalcu
2 jajka
3 łyżki śmietany
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżka octu
½ szklanki suchego maku
Wykonanie:
Mąkę przesiałam, dodałam
smalec i śmietanę. Wymieszałam.
Dodałam pozostałe składniki oprócz
maku. Zagniotłam ciasto. Można dodać 1 łyżkę gorącej wody. Kiedy składniki dobrze
się połączyły dodałam suchy mak i wyrabiałam ciasto, aż stało się gładkie.
Zawinęłam w folię i włożyłam na 30 minut do lodówki.
Piekarnika nastawiłam na 180 °C.
Z ciasta odkrawałam placuszki, wałkowałam i wykrawałam foremką ciasteczka. Ułożyłam na blaszce i piekłam na
złoty kolor. Wyłożyłam na kratkę, żeby przestygły.
Po wystudzeniu można
przechowywać zamknięte w pudełku nawet kilka tygodni.
Ciasteczka są kruche, przypominają
krakersy.