Tak. Milion brzmi dumnie. Kojarzy się z wygraną. Ten dzisiejszy milion też mi się kojarzy z wygraną. Kochani 1 000 000 odsłon mojego bloga w niespełna dwa lata (brakuje jeszcze kilku miesięcy) wydaje się być imponujące. Szczerze się cieszę i chwalę tym. Mam czym się chwalić bo to Wasza zasługa, bo odwiedzacie mojego bloga, bo czytacie, bo korzystacie z przepisów, które Wam prezentuję. To że padł ten milion... świadczy o tym, że doceniacie moją pracę. Tak, bo prowadzenie bloga kulinarnego wymaga pracy, zaangażowania i odpowiedzialności za to co się chce przekazać.
Nie będę się więcej rozpisywać. Chcę Wam serdecznie podziękować za odwiedziny na moim blogu.
Ten tort jest specjalnie upieczony na tę okazję. Na szczególną okazję, bo jest dla Was Kochani. Przekazuję go Wam z nadzieją, że znajdzie się na Waszej liście do zrobienia
Ten tort jest specjalnie upieczony na tę okazję. Na szczególną okazję, bo jest dla Was Kochani. Przekazuję go Wam z nadzieją, że znajdzie się na Waszej liście do zrobienia
(foremka średn. 24 cm)
Biszkopt, składniki:
6 jajek (o temperaturze pokojowej)
140 g mąki pszennej tortowej
50 g mąki ziemniaczanej
170 g drobnego cukru
szczypta soli
Wykonanie: (klik)
Masa do przełożenia:
Składniki:
600 ml śmietany kremówki (36%)
200 g czekolady mlecznej
200 g czekolady białej
Obie czekolady roztopiłam w kąpieli wodnej w osobnych naczyniach.
Kremówkę ubiłam na puch. Rozdzieliłam do dwóch miseczek.
Do ubitej śmietany dodałam roztopione, wystudzone czekolady.
Kilka kostek czekolady deserowej starłam na tarce i dodałam do masy z białą czekoladą
Wykonanie tortu:
Biszkopt przekroiłam na trzy krążki.
Pierwszy położyłam na paterze i posmarowałam masą z mlecznej czekolady. Następny krążek posmarowałam masą z białej czekolady z wiórkami czekoladowymi. Na wierzchu położyłam ostatni placek.
Krem maślany na bezie szwajcarskiej:
600 g masła (temp. pokojowa)
400 g drobnego cukru
200 g białek (z ok. 6 - 8 jajek)
szczypta soli
2 łyżeczki kakao
Wykonanie:
W garnku zagotowałam wodę. Zmniejszyłam gaz.
Białka wbiłam do miski, wsypałam sól. Spieniłam mieszając trzepaczką, wsypałam cukier i postawiłam miskę na garnku z wrzątkiem. Białka ubijałam trzepaczką do momentu aż cukier się rozpuścił. Najlepiej sprawdzić rozcierając odrobinę piany miedzy palcami.
Trzeba uważać, żeby piana się zbytnio nie nagrzała. Lepiej odstawić miskę i ostudzić.
Gotową, ubitą przełożyłam do miksera. Mieszałam na małych obrotach końcówką do ubijania piany.
Kiedy masa po wpływem ubijania wystygnie i stanie się gęsta, należy przełożyć kocówkę miksera na mieszadło.
Miękkie masło pokroiłam w kostkę i wrzucałam po jednej do ubijanych białek, nie przerywając mieszania.
Kiedy mieszany krem ocierając się o ścianki miski wyda dźwięk podobny do mlaskania, to znak że już jest gotowy.
Rozdzieliłam do dwóch misek. Do jednej dodałam kakao. Wymieszałam.
Czas na dekorację tortu
Białym kremem posmarowałam wierzch i boki tortu.
Krem z kakao przełożyłam do rękawa cukierniczego i dekorowałam zaczynając od dołu.