Jednym słowem naleśniki, które można jeść bez wyrzutów sumienia, że zjadło
się i smacznie i na słodko. Przepis na te dwuskładnikowe naleśniki bez mąki, bez
mleka, bez cukru... znalazłam na blogu Kasi Gurbackiej www.gurbacka.pl
Te naleśniki zrobiłam podczas pobytu w górach. Dzięki uprzejmości Pani Domu, w którym gościliśmy mogłam przygotować je na drugie śniadanie.
Te naleśniki zrobiłam podczas pobytu w górach. Dzięki uprzejmości Pani Domu, w którym gościliśmy mogłam przygotować je na drugie śniadanie.
Są bardzo syte. Są bardzo smaczne...
Składniki:
2 banany
4 jajka
Dodatkowo:
orzechy włoskie
maliny
olej do smażenia
Na patelni rozgrzałam
niewielką ilość oleju i wylałam za pomocą łyżki wazowej porcję masy.
Smażyłam na średnim ogniu około
1 minutę. Kiedy naleśnik z jednej strony się usmażył, zsunęłam go na talerz, po czym ponownie przełożyłam go na patelnię na
drugą stronę.
Naleśniki są bardzo delikatne,
dlatego trzeba się z nimi ostrożnie obchodzić, żeby się nie porozrywały.
Można też smażyć krążki o
mniejszej średnicy, jak małe placuszki, wówczas łatwiej je przewrócić na drugą stronę.
Usmażone naleśniki ułożyłam w
piramidkę i podałam jeszcze ciepłe.
Do moich naleśników podałam
maliny...