wtorek, 3 października 2017

Pielmieni

Pielmieni to potrawa pochodząca z kuchni rosyjskiej.  To rodzaj pierogów z luźnym farszem mięsnym. Ich kształt charakteryzuje się specjalnym zlepieniem pierożków, które tworzą coś na kształt odwróconej korony, przypominającej trochę nasze uszka do barszczu.
Pielmieni zadomowiły się w u nas na dobre i serwowane są w różnych restauracjach, zwłaszcza tych z daniami kuchni wschodniej. Podczas ostatniego naszego pobytu w Szczecinie z moim M. wstąpiliśmy  do restauracji ukraińskiej, w której zjedliśmy wspaniałe pielmieni, okraszone skraweczkami i podane z porcją śmietany. To było pyszne.
Postanowiłam je zrobić po powrocie do domu. Tak więc przed Wami  pielmieni w moim wykonaniu.





Składniki na ciasto:
600 g mąki pszennej (np. poznańska Typ 500)
55 g miękkiego masła
2 żółtka
1 całe jajko
250 ml wody
1 łyżeczka soli




Składniki:
300 g mięsa wieprzowego ( np. od szynki)
250 g mięsa wołowego (np. zrazówka)
1 duża cebula
3 ząbki czosnku
2 łyżeczki majeranku
½  120 ml śmietany
sól
pieprz świeżo zmielony






Wykonanie:
Mięso umyłam, oczyściłam z błon i zmieliłam razem z pokrojoną cebulą i posiekanym czosnkiem.


Do mięsa wsypałam majeranek, posoliłam, oprószyłam pieprzem do smaku. Mięso nabierze wspaniałego smaku, zapachu i charakteru. Wymieszałam.
Dodałam śmietanę i ponownie dokładnie wymieszałam.


Powstała zwarta, miękka i wilgotna masa mięsna. Idealna do nadziewania pierożków/pielmieni.


Ciasto zrobiłam wg tego przepisu... na idealne ciasto na pierogi

Ciasto rozwałkowałam na cieniutkie placuszki. Kieliszkiem wykrawałam małe kółeczka o średnicy 6 cm.
Na każdy  krążek ciasta nakładałam  sporą porcję farszu. Ciasto jest idealne, elastyczne i masa jest idealna, plastyczna, więc doskonale ze sobą współpracują i pierożki zlepia się bez najmniejszego trudu.


Zlepiałam brzegi tak jak na pierogi, a następnie złączyłam dwa końce, zlepiłam, żeby utworzyły się pierożki z dziurką, podobne do  uszek.


Wyszło mi około 80 sztuk

  
Zagotowałam w dużym rondlu osoloną wodę i na wrzątek wkładałam partiami pierożki. Gotowałam je na średnim ogniu jeszcze około 3 minuty od wypłynięcia ich na wierzch.


Wybrałam łyżką cedzakową i od razu przełożyłam do salaterki.


Pielmieni podaje się gorące z kleksem śmietany. Okrasiłam je jeszcze skraweczkami stopionymi ze słoniny i boczku.  Po przekrojeniu wydobywa się z nich sok, który łączy się z tłuszczem i śmietaną ... Po prostu pyszne.



Mam nadzieję, że zachęciłam Was do zrobienia pielmieni. Będą doskonałym daniem na niedzielny obiad. Życzę SMACZNEGO!!! Krys



Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...




30 komentarzy:

  1. jadłam w niedzielę, uwielbiam je;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę się obawiam że mięso się nie ugotuje w ciągu 3 min

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy jak duże są pierożki. Jeśli większe to oczywiście czas gotowania będzie dłuższy. Moim wystarczyło 3 minuty. Ale jeśli zachodzi obawa, to można wypróbować ugotować np. 2 szt. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Całe wiki już nie jadłam, a teraz narobiłaś mi Krysiu wielkiej ochoty... Chyba wproszę się do Ciebie na taki pyszny obiadek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, zapraszam. Część nawet zamroziłam. Serdecznie Cię pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Muszę je wypróbować. Patrząc na te zdjęcia narobiła mi Pani smaku☺️

    OdpowiedzUsuń
  5. spróbuję zrobić.... zakładam, że mięsa jest w sumie o rząd wielkości mniej

    OdpowiedzUsuń
  6. 3000g mięsa czyli 3kg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że to błąd. Ma być 300 g i 250 g. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Koniecznie musze je zrobić. Dawno, dawno temu jadłam je w Nowosybirsku w drodze wywiany delegacji między zakładami. Bardzo mi wówczas smakowaly. Smak pozostał do dzisiaj.Dziekuję za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jaki apetyczny wpis. Już bym zjadła z monitora :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno, dawno temu jadłam, kiedy gotowała je moja ukochana Babcia.
    Teraz apetyt na te pielmieni wrócił. Chyba zakaszę rękawy i zrobię na niedzielę, bo język mi ucieknie. Wspaniale wyglądają. Dzięki za ten przepis. Pozdrawiam, Marta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam pielmieni. Wyglądają jak nasze uszka:) Z chęcią spróbuję:)Widzę,że do farszu daje się surowe mięso a nie gotowane jak w przypadku pierogów.

    OdpowiedzUsuń
  11. mój Luby uwielbiam, ja jeszcze nie robiłam.. trzeba w końcu spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wszelkiego rodzaju pierogi, kluski, a pielmieni to jedno z moich ulubionych dań. Pycha.

    OdpowiedzUsuń
  13. Sama nigdy nie robiłam ale na Ukrainie praktycznie zawsze zamawiałam , uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o nich, muszę w końcu zrobić ☺

    OdpowiedzUsuń
  15. Wydaje się mi, że bardzo by się mi spodobały jeśli chodzi o smak.
    Nie ukrywam, że uwielbiam takie różności, która na co dzień nie goszczą na naszych stołach i nie są bardzo popularne.
    Kuszące, Krysiu.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dawno nie jadłam żadnych typowych mącznych dań, ale mi ślinka pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy takich nie robiłam ani nie jadłam, chyba z lenistwa :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mmm..wygladają idealnie, chetnie bym zjadła

    OdpowiedzUsuń
  19. ale narobiłaś mi smaka!!
    pyszności przygotowałaś Krysiu, ja lepię uszka dwa razy do roku, dużo roboty z nimi a znikają jak zaczarowane;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś w Gdańsku w rosyjskiej restauracji jadłam różne pierogi, podane na dużym półmisku po kilka z każdego rodzaju. Raj dla podniebienia, tak więc cieszę się, że podałaś przepis, bo wypróbuję. Pozdrawiam serdecznie Babooshkastyle.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jadłam kilka razy i bardzo mi smakowały, ale sama nigdy nie robiłam. Twoje Krysiu prezentują się pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nigdy nie jadłam takich pierogów. Ciekawy przepis i świetny pomysł na obiad. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nadszedł czas pierogów. Oj Krysiu, nie wiesz nawet, jak ja lubię takie. Nigdy nie dodawałam jednak śmietany. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pani Krysiu - tydzień temu wypróbowałam Pani genialne ciasto na pierogi , dziś zaszalałam i zrobiłam pielmieni . REWELACJA !!! A tak się bałam że mi się nie udają , muszę powiedzieć nie skromnie że wyszły mi takie jak u Pani :) ( uczę się od najlepszych ! ) . Też się obawiałam że 3 minuty gotowania to za mało,ale zaufałam Pani - i są dobre :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Pani Moniko. Cieszę się, że pielmieni też się udały. Wszystko się uda, trzeba tylko uwierzyć w siebie :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń