sobota, 22 kwietnia 2017

Schab z suszonymi morelami

Bardzo lubię suszone morele. Ale te... suszone na słońcu. Są pyszne, mięciutkie, mięsiste i słodkie. Takie lubię najbardziej.
Oprócz podjadania tych pysznych moreli, można przygotować z nimi również smaczne danie na obiad. Pomyślałam, że idealnie będzie pasował schab, który nadzieję tymi właśnie morelami. I rzeczywiście danie wyszło doskonałe. Z dodatkiem kluseczek, pyz... Spróbujcie zrobić schab tak trochę inaczej


 
Składniki:
850 g schabu wieprzowego bez kości
150 g około 13 sztuk moreli (ciemnych)  suszonych na słońcu
sól himalajska
pieprz świeżo zmielony
1 łyżeczka suszonego majeranku
½ łyżeczki  czosnku granulowanego
1 łyżka oleju






Wykonanie:
Mięso umyłam i osuszyłam papierowym ręcznikiem.
Długim nożem z wąskim ostrzem nacięłam schab wewnątrz  na środku  na całej długości. Poszerzyłam rozcięcie tak, aby swobodnie w powstały otwór włożyć suszone morele. W sumie weszło 13 sztuk.


Piekarnik ustawiłam na 190 °C.
  
Następnie schab oprószyłam solą i pieprzem.
Majeranek i czosnek granulowany wymieszałam z olejem i tą mieszanką natarłam schab z każdej strony.
Mięso przełożyłam na rozgrzaną patelnię (nie trzeba już jej natłuszczać) i obsmażyłam krótko z każdej strony.


Obsmażone mięso przełożyłam na płat srebrnej folii. Bardzo ścisło i szczelnie kilkukrotnie owinęłam folią mięso. Boki zawinęłam i włożyłam do foremki keksówki.
Wstawiłam go gorącego piekarnika na 1,5 godziny.


Po upieczeniu, mięso pozostawiłam w folii na jakiś czas (około 1 – 1,5 godziny).
Po dowinięciu folii schab jest gorący, bo folia zabezpieczyła go przed wystudzeniem.
Ostrym no żem pokroiłam na około 1,5 krążki.




















Tak przygotowany schab smakuje zarówno na zimno, jaki i na ciepło.



Mój schab podałam z kopytkami  i sosem... na słodko. Mówię Wam, palce lizać. Zróbcie taki. Życzę SMACZNEGO! Krys



Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...




19 komentarzy:

  1. Oj zjadłabym taki schabik...Prezentuje się pysznie i na pewno taki był :)
    Jest taki idealnie równiutki - mój nigdy taki nie wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u mnie często taki właśnie schab na kanapki

    OdpowiedzUsuń
  3. oj,uwielbiam. Dawno nie było u mnie schabu w kuchni,muszę znów zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krysiu bardzo lubię taki schabik, jest pyszny :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Schab nadziewany jest pyszny. U mnie zazwyczaj w środku ląduje farsz pieczarkowy. Chętnie wypróbuję Twoja propozycję Krysiu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pychotka Krysiu i to moje ulubione świąteczne mięsko:)
    pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nigdy nie jadłam schabu z suszonymi morelami.
    Ciekawe jak smakuje.
    Spróbowałabym z chęcią.
    Bardzo apetycznie się prezentuje. Na niedzielny obiad - idealny!
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Często taki robię jest pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz rację Krysiu, palce lizać. Robię taki i ze śliwkami...mniammmm.
    Buziaki. Pozdrawiam, miłego tygodnia, mam nadzieję, że zrobi się cieplej...

    OdpowiedzUsuń
  10. Pyszne mięsko Krysiu, uwielbiam taki nadziewany schab owocami :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. pyszne mięsko :) najczęściej robię schab ze śliwką :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Schabik jak marzenie Kupuję morele w sklepie z bakaliami są miękkie i dorodne. Może wykorzystam je do takiego schabu. Pozdrawiam Krysiu serdecznie -:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki właśnie schabik mama zrobiła na święta i teraz mi przykro, bo nawet nie spróbowałam, wszystko przez to, że tata zrobił królik, którego kocham ponad wszystko i cały czas jadłam tylko to ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Krysiu, świetny przepis, muszę taki schabik sobie zrobić! :)morele sa super zdrowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepyszne! :) Jadłam i baaardzo lubię...

    OdpowiedzUsuń
  16. Robiłam kiedyś schab z morelami żółtymi, ale te suszone na słońcu, ciemne są w smaku o niebo lepsze. Mięciutkie i trudno zjeść tylko jedną, czy dwie. Pyszne. Fajny pomysł na nadzianie schabu tymi morelami. Następnym razem zrobię taki właśnie schab. A w maju okazji nie zabraknie. Więc zapiszę sobie w kalendarzu i już mam jedno danie na ekstra obiad zaklepane. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś próbowaliśmy. Pycha!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń