poniedziałek, 25 maja 2015

Ogórki małosolne

Ogórki małosolne robię od zawsze. Nie zamieszczałam postu z przepisem... nawet nie wiem dlaczego... Ale coraz więcej mam zapytań o taki właśnie przepis.
Ogórki małosolne kiszę na dwa sposoby. Przyspieszony  i normalny.  Jaka jest różnica? Otóż jeśli zależy nam na szybkim ukiszeniu ogórków, gotowych do jedzenia już na drugi dzień, to zachęcam do wypróbowania tego właśnie przepisu. Ogórki zalewam gorąca wodą i można użyć zielonego koperku zamiast kopru do kiszenia ogórków  
 

 
 
 
 
 
Składniki:
ogórki jędrne, niezbyt duże
pęczek koperku
czosnek
sól (1 łyżka na 1 litr wody)
gorąca woda
słoik
 
 
 
 
Wykonanie:
Ogórki umyłam, zalałam zimną wodą i zostawiłam na kilka godzin.
Do wyparzonego słoja na dno włożyłam kilka gałązek koperku i 2 ząbki czosnku.
Odcięłam końcówki ogórków i włożyłam do słoika. Na wierzchu położyłam 2 ząbki czosnku i resztę koperku.
Zagotowałam wodę, wymieszałam z solą i taką gorącą zalałam ogórki. Przykryłam i odstawiłam do... następnego dnia.
Spróbujcie. Ogórki są delikatnie ukiszone. Ja takie lubię najbardziej. Taki słoik wystarcza nam na dwa dni. I szybko robię następne.
Tak wyglądają w dniu, kiedy je zrobiłam
 

A tak po dwóch dniach.... gotowe do zjedzenia... chrupiące ale delikatniejsze w smaku niż tradycyjnie kiszone ogórki


 
Dzisiaj zrobiłam następny słoik. Tym razem większy, bo ogórki są smaczne i szybko znikają.
 
 
 
Jeśli nie znacie takiego sposobu, spróbujcie. Może przypadnie Wam do smaku... a ja życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...  

  

36 komentarzy:

  1. Krysiu już?
    moje dopiero kiełkują :)
    ale pachną tak że ślinę ledwo nadążam przełykać:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się oprzeć. To są pierwsze.... :)

      Usuń
  2. Uwielbiam je, a niestety w tym roku muszę obejść się smakiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem. Ale w końcu doczekasz się. Życzę Ci tego. Oby jak najszybciej :)

      Usuń
  3. Uwielbiam je tak jak konserwowe, :))Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm....idzie lato :) małosolne kojarzą mi się z letnimi wypadami za miasto i na plażę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mniam! Uwielbiam! Oczywiście pierwsze ogórki małosolne są już w słoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już też mam za sobą ogórkowy debiut w tym sezonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki piękny kolor ;) Aż chce się chrupać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Krysiu ale mi smaczka narobiłaś. Muszę się rozejrzeć za ogóreczkami i zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszny klasyk, którego nie może zabraknąć w żadnym domu. Mniam, pyszotka. Nic ich nie zastąpi. U mnie w domu też będą robione tego roku, już się nie mogę doczekać, aby móc je spałaszować :) Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogólnie to wolę takie po 3 dniach dopiero zjadać. Ale na razie czekam, aż urosną w moim ogródku, a potem będę też zaprawiała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czy aby Krysiu są w środku na pewno ukiszone??? bo mi na czasie zależy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są ukiszone. Zależy tęż od odmiany. Niektóre już na drugi dzień są ukiszone, a inne dopiero na trzeci. Im dłużej stoją tym bardziej się kiszą. U mnie w domu znikają szybko :)

      Usuń
  12. Pani Krysiu - jaka ma być sól ? - kamienna ? Bo ja się nie znam , a zawsze chciałam zrobić taki ogóreczki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam zwykłą sól . Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. ha, ha! Dokładnie w identycznym słoiku stoją u mnie w kuchni .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny przepis, ma pewno wypróbuję, bo preferuję właśnie takie lekko ukiszone ogórki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Same super rzeczy w poscie.Mniam.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię ogóreczki ale nigdy ich nie robiłam :o)

    OdpowiedzUsuń
  17. smakowite ogóreczki! pysznie i prosto:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Robię tak na szybko i właśnie z zielonym koperkiem...pozdrawiam Krysiu...

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój sposób jest taki...zalewam ciepłą wodą i wrzucam kawałek już ukiśniętego ogórka lub kilka łyżek wody z ogórków.. Też odcinam końcówki, i uważam że najlepsze są takie następnego dnia...nie ukiśnięte ale nagryzione tym kwasem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze nie kisiłam ogórków, u mnie w domu jadam je tylko ...ja :)

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo wcześnie sie za nie wzięłaś, ale przynajmniej zaraz będziecie mogli się delektować tym smakiem! :)
    Mmmm.. uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Potrafię zjeść sama cały słoik :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie proste są najlepsze. Mogę śmiało powiedzieć, że marzę o małosolniakach, ale byłam wczoraj na bazarku i kopru ani gałązki :/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ogóreczki małosolne to moja miłość od zawsze! Na pewno skorzystam z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Super! Chętnie bym spróbowała i na jednym pewnie by się nieskończyło :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Twoje ogórki są piękne,lubię takie ukiszone na drugi dzień.Narobiłaś mi apetytu,pewnie jeszcze w tym tygodniu zrobię sobie takie ogóreczki.Do tego świeży chlebek z masełkiem.....:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Tak szybko? Musze się rozejrzeć za ogórkami i też zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  28. Pani Krysiu - zrobiłam :D ( to ja się pytałam o sól ) - PYCHOTKA ! I zrobiłam błąd ..... trzeba było zrobić więcej słoików , bo są tak pyszne że amatorów sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ogórki zasmakowały. Wobec tego życzę SMACZNEGO! Pozdrawiam :)

      Usuń