wtorek, 18 lutego 2014

Rugelach z pesto

Rugelach to sezonowe żydowskie ciasteczka w kształcie rogalika. Piecze się je przeważnie w okresie jesienno-zimowym. Najczęściej robione są z nadzieniem z orzechów i marcepana. Postanowiłam zrobić w wersji wytrawnej z ... pesto J
Doskonałe ciasto nadające się zarówno na słodko, słono, wytrawnie. Ciasto kruche, maślane z białym serkiem kremowym. Ja zrobiłam z serka  Philadelphia, który  w połączeniu z masłem i mąką sprawia, że ciasto jest delikatne, jedwabiste... Już podczas wyrabiania odczuwałam, że moje rogaliki będą niesamowicie mięciutkie i kruche... po prostu idealne
 

(16 sztuk)
Składniki:
10 g masła o temperaturze pokojowej
100 g serka Philadelphia o temperaturze pokojowej
150 g mąki pszennej
1 białko z jajka
2 łyżki posiekanych ulubionych ziół (bazylia, mięta...)
½  łyżeczki posiekanych orzechów nerkowca
sól
1 łyżeczka oliwy z oliwek
 

Wykonanie:
Masło i serek wymieszałam mikserem na puszysta masę. Na deskę przesiałam mąkę, dodałam masę maślaną i szybko zarobiłam ciasto, tak, aby nie kleiło się do rąk. Zawinęłam w folię i wstawiłam do lodówki. Ciasto powinno leżeć co najmniej 4-5 godzin, a najlepiej całą noc.
 
 

Przed rozwałkowaniem ciasta zioła posiekałam, roztarłam z solą, dodałam orzechy,  oliwę i zmieszałam na gęste pesto.
 
 
 
Piekarnik nagrzałam do temperatury 180 °C .
Ciasto rozwałkowałam w okrąg o średnicy około 30 cm. Pokroiłam na 16 trójkącików, pesto rozsmarowałam na całym cieście i zwijałam rogaliki zaczynając od szerszego końca.
 
 
 
Rugelach ułożyłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiłam do lodówki na 15 minut. Białko ubiłam lekko spieniając i posmarowałam nim rugelach. Wstawiłam do piekarnika na 20 minut do zrumienienia. Gorące wyłożyłam na kratkę do wystudzenia.
 
 
 
 

  
Rugelach są bardzo smacznymi rogalikami, które smakują jako przekąska, dodatek do piwa, do podgryzania, kiedy przyjdzie nam ochota na coś wyjątkowego... SMACZNEGO! Krys

 

poniedziałek, 17 lutego 2014

Rolada z dorsza

Lubię ryby, lubię pasty rybne. Czasami coś mieszam, dodaję żeby urozmaicić podaną rybę. Moja Mama często zaskakiwała nas pomysłowymi kombinacjami na różne dania. Dzisiaj jeden ze sposobów na złamanie tradycji, że ryba musi być tylko smażona, albo tylko w galarecie. Spróbujcie zrobić roladę z dorsza. Bardzo smaczna ryba, ładnie podana sprawdzi się jako danie na kolację, śniadanie  lub jako przystawka...
 
 
 

 
 
Składniki:
1kg filetów lub polędwicy z dorsza (mintaja, morszczuka)
2 jajka ugotowane
1 jajko
1 szklanka bułki tartej
3 ogórki konserwowe
15 dag pieczarek
pól pęczka koperku
sól
pieprz
2 łyżki masła
1 -1,5 l wywaru warzywnego
 
 
 
 
 
Wykonanie:
Polędwicę z dorsza  opłukałam, osuszyłam ręcznikiem papierowym i zmieliłam w maszynce. Koperek i ugotowane  jajka bardzo drobno posiekałam. Pieczarki chwilę pogotowałam i po wystudzeniu drobno pokroiłam. Ogórki również pokroiłam w drobną kosteczkę. Do zmielonej ryby dodałam posiekane składniki, bułkę tartą, surowe jajko, doprawiłam solą i pieprzem i wymieszałam.
 
 
 
Bawełnianą ściereczkę zmoczyłam w  wodzie, środek wysmarowałam masłem. Na środku położyłam masę rybną i zrolowałam ściereczkę, oba końce związałam jak cukierek  bawełnianą nitką i przełożyłam do rondla, do którego wlałam gorący wywar warzywny. Wstawiłam na 1 godzinę do gotowania na bardzo malutkim gazie.
 
 
 
Po wyjęciu i wystudzeniu włożyłam do lodówki.
Kiedy już całkiem  rolada wystygła odwinęłam ją ze ściereczki...
 
 
 
... pokroiłam w plastry i ułożyłam na półmisku.
 
 
 
 
 
Kto się oprze tak podanej rybie? Nawet dzieci chętnie ją zjadają. Myślę, że nie trzeba Was długo namawiać, żebyście spróbowali tak przyrządzoną rybę. Życzę SMACZNEGO! Krys

sobota, 15 lutego 2014

Schab pieczony w porach z kolorowym pieprzem

Z radością prezentuję schab pieczony zupełnie inaczej. Ponieważ „zabawa” w odkrywanie myśli moich gości nt. przepisów kulinarnych trwa nadal, dzisiaj dalszy ciąg pieczenia mięsa  z małą podpowiedzią ilości składników. Otóż, dzisiejsza potrawa miała w składnikach podane tylko: kolorowy pieprz i zielone warzywa (oprócz mięsa, oczywiście). Przygotowałam pyszne danie obiadowe dla moich gości, które okazało się tak zaskakujące, że oni sami mieli trudność w odgadnięciu co im przygotowałam :)  



 Składniki:
1 kg schabu
1 szklanka bulionu (klik)
2 długie pory
2 łyżki masła klarowanego
1 łyżka smalcu
sól
pieprz
ziarenka kolorowego pieprzu
½ szklanki bitej śmietany
2 łyżki mąki
 
Wykonanie:
Mięso po opłukaniu osuszyłam ręcznikiem, posoliłam,  oprószyłam pieprzem, przełożyłam do miseczki, przykryłam folią i wstawiłam na 2 godziny do lodówki.
Piekarnik nagrzałam do temperatury 190 ° C.
Na patelni rozgrzałam smalec, włożyłam mięso i obsmażyłam krótko z każdej strony, żeby zachowało soczystość. Przełożyłam do naczynia żaroodpornego, zalałam gorącym bulionem, przykryłam przykrywką i wstawiłam do piekarnika na 20 minut.
 
Pory oczyściłam, zdjęłam wierzchnie liście, umyłam, porozdzielałam i blanszowałam we wrzątku około 2-3 minuty. Na bawełnianej ściereczce liście ułożyłam  tak, aby zachodziły na siebie. Schab po osączeniu z wywaru przełożyłam na liście pora i przy pomocy ściereczki zwinęłam w liście jak roladę. Wykorzystałam pozostałe liście, w które również zawinęłam „pakunek” ze schabu, w ten sposób mięso było z każdej strony dokładnie zawinięte. Ponownie włożyłam do naczynia  z wywarem i znów wstawiłam pod przykryciem do nagrzanego piekarnika na 30 minut. Kiedy mięso już było miękkie (sprawdziłam patyczkiem) wyjęłam naczynie z piekarnika i pozostawiłam do wystudzenia. 

 
Sos, który się wytworzył podczas pieczenia przelałam do rondelka, zagotowałam, dodałam ubitą śmietanę wymieszaną z mąką, przyprawiłam do smaku solą i pieprzem. Wymieszałam.
Pozostałe kawałki pora, pokroiłam w skośne plasterki i podsmażyłam z obu stron na maśle, przesypując solą i kolorowym pieprzem.
Pieczeń wyłożyłam na półmisek posypałam ziarnami pieprzu i obłożyłam podduszonymi  na maśle kawałkami pora.
 

Sos podałam osobno w sosjerce.
 


  
Danie jest wyjątkowe i smaczne. Smak pora, który wniknął do mięsa jest delikatny. Schab dzięki liściom pora stał się soczysty i pachnący a pieprz, którego nie żałowałam dodał smaczku całej potrawie. Przekonajcie się J SMACZNEGO! Krys

piątek, 14 lutego 2014

Pudrowy tort z maślanym kremem

Lubię torty. Ale, kto ich nie lubi? Moim zdaniem najlepszy tort jest delikatny, wilgotny, z pysznym kremem. Nie ważne jak jest pięknie udekorowany, ważne żeby po zjedzeniu kawałka pozostał niedosyt... to jest to! 
Trochę czasu upłynęło, kiedy upiekłam ostatni tort. Moje dotychczasowe masy w tortach były na bazie bitej śmietany, ucieranych jajek na parze, z serkiem mascarpone, lekkie, delikatne. Dlaczego nie miałabym zrobić masy na bazie masła?  Zainspirowałam się przepisem Anny Olson i upiekłam podobny w składzie, ale zupełnie inny w wyglądzie tort, który nazwałam pudrowym ze względu na jego dekorację.  Zachęcam Was do upieczenia tego łatwego w wykonaniu i smacznego tortu J
 
(tortownica o średn. 22 cm)
  
Składniki:
240 g masła o temp. pokojowej
2 szklanki cukru
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
4 duże jajka o temp. pokojowej
2 ¾ szklanki mąki tortowej
½ łyżeczki proszku do pieczenia
¼ łyżeczki sody oczyszczonej
1 szklanka maślanki o temp. pokojowej


 
Syrop:
½ szklanki cukru
½ szklanki wody
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

  
Składniki na krem maślany:
360 g masła o temp. pokojowej
białka  z 4 dużych jajek
½ łyżeczki sody oczyszczonej
3 łyżki
10 łyżek cukru
¼ szklanki wody
1½ łyżeczki ekstraktu waniliowego
szczypta soli


Ponadto:
¾ szklanki dżemu z czerwonej porzeczki albo malin
cukier-puder
 
Wykonanie:
Piekarnik nastawiłam na 180°C.
Przesiałam do miski mąkę, proszek do pieczenia i sodę. Odstawiłam. Masło utarłam na puszystą masę i podczas ucierania wsypywałam  po trochu cukier, ekstrakt waniliowy i wbijałam kolejno po jednym jajku.
Kiedy składniki się już dobrze połączyły wsypywałam na przemian suche składniki i wlewałam maślankę. Kiedy masa była puszysta przełożyłam ją do 3 tortownic wyłożonych papierem do pieczenia i wstawiłam do piekarnika na 30 minut /do suchego patyczka.
 
 
 
Dobrze jest w połowie pieczenia obrócić foremki o 180 °.
Po około 20 minutach wyjęłam z foremek i wystudziłam na kratce.
 
 

Zrobiłam syrop:
Zagotowałam  wodę z cukrem. Dodałam ekstrakt waniliowy, wymieszałam  i odstawiłam do wystudzenia.

Wykonanie masy:

Masło utarłam na puszystą masę.
Z białek  z dodatkiem sody ubiłam sztywną pianę a pod koniec ubijania wsypywałam stopniowo 3 łyżki cukru. Odstawiłam na bok. W rondelku zagotowałam wodę z 10 łyżkami cukru. Kiedy syrop zaczął wrzeć, wlewałam go cienkim strumieniem po ściankach miski do ubitych białek, cały czas ubijając mikserem na średnich obrotach. Następnie zwiększyłam obroty miksera i mieszałam dalej. Piana stała się jednolita i lśniąca. Kiedy już ostygła,  dodawałam do niej porcjami masło, a następnie ekstrakt waniliowy i sól.
Nie zrażajcie się tym, że masa ma wygląd trochę jakby była lekko zważona. Tak ma być.
 
 
 
Teraz przystąpiłam do składania tortu.
Pierwszy spód tortu za pomocą pędzla posmarowałam syropem, wyłożyłam część kremu, wygładziłam powierzchnię,  położyłam drugi krążek ciasta. Powtórzyłam czynności aż do ostatniego krążka. Posmarowałam kremem boki tortu. 
 
 
 
Wstawiłam do lodówki na 20 minut i po wyjęciu obsypałam obficie cukrem pudrem.
 
 
 
Tort lekko się kroi. Jest smaczny, maślany, pięknie wygląda... Jest inny niż wszystkie torty. Wspaniały.
 
 
 
 
 

  
 
 
 
Spróbujcie ten tort J  A ja, jak zwykle życzę... SMACZNEGO! Krys

 

środa, 12 lutego 2014

Ciasteczka migdałowo - cynamonowe

Kolejne ciasteczka, na które  przepis znalazłam we wspomnianej wcześniej książce Singrid Verbert, pochodzącej z Belgii, mieszkającej w Rzymie pasjonatce literatury i fotografii,  lubiącej piec i gotować. Zainspirowana  przepisem, postanowiłam dodać coś od siebie i tak powstały moje ciasteczka migdałowo - cynamonowe
 
 (składniki na około 50 ciasteczek)
Składniki:
200 g mączki migdałowej
1 ¼ szklanki mąki pszennej
½ szklanki cukru pudru
½ szklanki cukru drobnoziarnistego
2 białka
1,5 łyżki zmielonego cynamonu
 
Na polewę:
1 białko
150 g cukru pudru
Wykonanie:
Wymieszałam wszystkie suche składniki, dodałam białka, wymieszałam, zagniotłam w kulę.
 
 
 
Piekarnik nagrzałam do temperatury 160 °C. Blaszkę wyłożyłam papierem do  pieczenia.
Ciasto rozwałkowałam na grubość około 1 cm i wycinałam foremką  ciasteczka. Przełożyłam na blaszkę i wstawiłam do pieczenia na około 10 minut. Wyłożyłam na kratkę do wystudzenia.
 
 
Zrobiłam polewę:
Ubiłam białko na sztywną pianę, wsypywałam partiami cukier puder nie przerywając ubijania,  aż powstała bardzo gęsta polewa.
Ciasteczka po wystudzeniu smarowałam polewą i odstawiłam do wyschnięcia.
 
 
 
Część ciasteczek obsypałam z wierzchu zmielonymi migdałami
 
 
 
Ciasteczka są kruche w środku, natomiast dosyć gruba warstwa polewy dodaje im delikatności . Uzależniają i trudno się od nich oderwać.  
 
 
Można również podzielić  się z kimś, zapakować w pudełeczko i ... podarować komuś bliskiemu J
 

Życzę SMACZNEGO! Krs

 

wtorek, 11 lutego 2014

Kluski z grzankami

Jeśli lubicie kluski, pyzy czy kartacze to dzisiejszy przepis jest akurat dla Was. Przygotowałam wersję trochę inną, ponieważ kluski nadziałam grzankami z bułki.
Bardzo smaczne i ciekawe rozwiązanie na bezmięsne pyzy, z wyglądu przypominające te właśnie z mięsem, a jednak inne i równie smaczne.


Składniki:
1 kg ziemniaków
1 czerstwa pszenna  bułka
5 łyżek mąki ziemniaczanej
2 łyżki masła sklarowanego
1 łyżka soku z cytryny
sól i pieprz
gałka muszkatołowa

Wykonanie:
Ziemniaki, obrałam, umyłam. 3/4 ilości  ugotowałam a po przestudzeniu zmieliłam w maszynce (można przecisnąć przez praskę). Resztę ziemniaków starłam na  tarce o małych oczkach, wymieszałam z sokiem z cytryny i dodałam do zmielonych ziemniaków. Wsypałam mąkę ziemniaczaną, posoliłam, dodałam pieprz i gałkę muszkatołową. Wymieszałam aby składniki się dobrze połączyły.
 

 
 

Bułkę pokroiłam na drobną kosteczkę i wrzuciłam na patelnię na rozgrzane masło. Przyrumieniłam i zrobiłam grzanki.
Ciasto ziemniaczane wyłożyłam na deskę, uformowałam wałeczek, pokroiłam w kawałki i formowałam placuszki. Na środku każdego kładłam po kilka grzanek i zlepiałam w kulki,
 

 
 

które następnie gotowałam w osolonym wrzątku około 15 minut. Wyjęłam łyżką cedzakową i wyłożyłam na talerze. Podałam gorące, polane sosem  
 

Można również okrasić cebulką zeszkloną na tłuszczu 
 

 



Spróbujcie je ugotować, a nie pożałujecie J Życzę SMACZNEGO! Krys

 

niedziela, 9 lutego 2014

Grecki serek jogurtowy

Czy pomyśleliście, że można zrobić w domu serek grecki, ziołowy, z kolorowym pieprzem? Zapewniam Was, że można. Właśnie taki serek zrobiłam i nie żałuję, bo warto. Potrzebne będą greckie jogurty, przyprawy i oliwa. Niewiele, prawda?
 
 
Składniki:
3 greckie jogurty
oliwa z oliwek
sól
zioła prowansalskie
pieprz kolorowy w ziarenkach
 
Ponadto:
gaza
słoik
 
Wykonanie:
Jogurty wyjęłam z pojemniczków do miseczki, wymieszałam, posoliłam, przełożyłam do podwójnie złożonej gazy. Gazę obwiązałam sznureczkiem i powiesiłam w lodówce nad miseczką. Zostawiłam na 48 godzin. Po odsączeniu uformowałam z masy jogurtowej kulki wielkości orzecha laskowego i wstawiłam do lodówki na 24 godziny, żeby obeschły.
 
 
 
Zioła prowansalskie i kolorowy pieprz wysypałam na deseczkę. Kuleczki obtaczałam w mieszance i przełożyłam do słoika. Zalałam oliwą,  zamknęłam słoik i ponownie włożyłam do lodówki na 48 godzin.
 
 
 
I już jest gotowy. Serek jest doskonały do smarowania chleba.
 
 

 
 Kulki serka przesiąknięte aromatem ziół, otoczone oliwą fantastycznie się rozsmarowują na chlebie, a ziarenka pieprzu delikatnie pękają między zębami.
 
 
Zachęcam do zrobienia domowego serka jogurtowego, bo warto, bo jest smaczny i... taki inny. Smacznego! Krys
 
Inspirację zaczerpnęłam z książki Singrid Verbert