czwartek, 26 lutego 2015

Pasta z wędzonej makreli

Grypa atakuje coraz śmielej zataczając szerokie kręgi. Mnie też dopadła. Myślałam, że szybko się wykuruję, ale niestety złożyła mnie do łóżka.
Na szczęście mam w "poczekalni" przepis, którym się dzisiaj podzielę.
Niedawno zrobiłam smaczną pastę rybną na kanapki. Lubię taką właśnie dobrze przyprawioną z ulubioną rybą np. na śniadanie.
Posiłki trzeba urozmaicać chociażby przez szukanie własnych smaków i robienie różnych past do chleba. Warto zrobić z różnymi  dodatkami, bo lepiej smakuje niż sama ryba. Spróbujcie jak smakuję taka pasta z wędzonej makreli którą proponuję ....
 

 

  
 
Składniki:
1 makrela wędzona
1 średnia cebula
2 ogórki z musztardy lub konserwowe
1 łyżka majonezu
szczypta pieprzu
 
 
 
 
 
Wykonanie:
Z makreli zdjęłam skórę, oczyściłam z ości, rozdrobniłam. Cebule posiekłam bardzo drobno i przelałam ją wrzątkiem na sitku, żeby ja pozbyć goryczki i żeby zmiękła. Ogórki obrałam częściowo ze skórki i drobno pokroiłam.
 

W misce rozgniotłam widelcem rybę, dodałam pozostałe składniki. Wymieszałam, doprawiając do smaku pieprzem. Świetna pasta na kanapki. Kiedyś dodawałam do niej jajko ugotowane na twardo, dodawałam twarożek. Ale stwierdziłam, że ten smak najbardziej nam odpowiada.
 


 

Można dodać posiekany koperek, łyżeczkę musztardy. Dowolnie. Próbujcie i doprawiajcie a ja życzę SMACZNEGO! Krys

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...  

42 komentarze:

  1. Super pasta. Robię niemal identyczną - zamiast majonezu daję keczup pikantny.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Krysiu dużo zdrówka :)
    Pasta z makreli pyszna - uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrówka, taka pasta na pewno pomoże w zdrowieniu, wszak ryba poprawia odporność ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Robię podobna pastę, ale dodaję jeszcze posiekane ugotowane jajka.

    OdpowiedzUsuń
  5. No to mam pomysł na jutrzejsze kanapki. Zapomniałam o takiej fajnej paście. Oczywiście, że ją lubimy.
    U mnie w domu też grypa, ale ja się jeszcze nie daję. Życzę szybkiego zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię wszelkie pasty z makreli i tego typu dodatki do kanapek!

    OdpowiedzUsuń
  7. Krysiu trafiasz w moje gusty, uwielbiam wszelkiego rodzaju pasty z makrelą.

    OdpowiedzUsuń
  8. W takiej wersji pasty jeszcze nie jadłam. Krysiu kochana dużo zdrówka życzę, kuruj się. A pastę wypróbuję z chęcią, lubię wędzoną makrelkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Prosto i smacznie, bardzo lubię wędzone ryby i ciągle jem ich za mało, niż powinnam. Dzięki takim przepisom łatwiej jest urozmaicić dietę i wprowadzić więcej ryb do codziennego menu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię sałatki z makreli i zawsze wypatruję takich przepisów :) Moja mama robiła taką, jak Twoja, tylko z dorsza, ależ to było pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pycha!! uwielbiam, Krysiu szybkiego powrotu do pełni sił Ci zycze

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale narobiłaś mi Krysiu smaka !

    OdpowiedzUsuń
  13. Robię bardzo podobną pastę, ale cebulkę zastępuję szczypiorkiem:) Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  14. Krysiu dużo zdrówka i kuruj się, bo z grypą nie ma żartów
    Makrele kochamy i nigdy nie przejdę koło niej obojętnie:)
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię, lubię pastę z makreli aż mi zapachniało tutaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Robię identyczną, bardzo lubi my taką pastę:) Zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Krysiu, nie wygłupiaj się i nie choruj! wypędź grypę gdzie pieprz rośnie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Domowe smarowidła uwielbiam. A tskie z makrelą jest jednym z moich ulubionych.

    OdpowiedzUsuń
  19. Pychotka! Zdrówka, kuruj się szybko

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie też coś próbuje rozłożyć, nie daje się, ale nie wiem jak to będzie :( Pasta pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na grype najlepsze sa inhalacje z olejku eukaliptusowego, mnie zlapalo przedwczraj i juz po grypie...kilka inhalacji i popijanie 3 razy dziennie 2-4 kropli na lyzecze cukru lub z ciepla woda i przechodzi...dobrze robi tez wcieranie w klatke piersiowa i plecow tymze olejkiem a takze stop...oczywiscie goraca kapiel z dodatkiem takiego olejku moze tez postawic czlowieka szybko na nogi...

    Makrele uwielbiam, ostatnio wkazda w niedziele na sniadanko robimy buleczke lub angielke ( tak mowi sie w Lodzi na dluga bulke -bagietke) z maselkiem i na to makrelke..

    Z ogorkiem, cebuka i majonezem, nie jadlam, al echetnie wyprobuje Krysiu Twoja paste makrelowa:)

    Dziekuje za przepis i serdecznie Cie pozdrawiam oraz szybkiego powrotu do zdrowka zycze:(

    Ps. Sprobuj olejku eukaliptusowego !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Elu za Twoją podpowiedź na kurację. Pozdrawiam :)

      Usuń
  22. NIESTETY bardzo dużo ludzi teraz choruje, kochana kuruj się życzę zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo smakowity przepis Krysiu :) Wracaj szybko do zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. najtrudniejsze w tym całym przepisiei to czeg nie lubię to filetowanie... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja ulubiona pasta :) Zdrówka życzę! Ja też nadal nie mogę dojść do siebie, te cholerne choróbska :(

    OdpowiedzUsuń
  26. moja córka stwierdziła dzisiaj, że grypa wisi w powietrzu, nic dziwnego , że Cie dopadła :( życzę szybkiego powrotu do dobrej formy!!! a pasta jest pyszna! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. bardzo lubię tego typu pasty :) to świetne urozmaicenie na kanapki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. dzięki niej kanapki są o niebo lepsze i ciekawsze :)
    ja często posiłkuję się do zrobienia pasty makrelą z puszki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dużo zdrowia życzę! :) Bardzo lubię takie pasty, często sama je robię :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szybko wracaj do zdrowia. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Tez lubie paste z makrelli, robie niemal identyczna tylko dodaje jeszcze jajak na twardo.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja robię a jajkiem...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo lubię taką pastę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja właśnie dochodzę do siebie po mocnym przeziębieniu... Kilka dni wyjętych z życia :(
    Pasta z makreli lubiana przez całą moją rodzinę często gości na naszym stole :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Tę pastę często robię. Jest bardzo smaczna. Wypada więc cos napisać. Otóż, jest do polecenia dla tych wszystkich, którzy lubią jakieś "smarowidło do chleba". Jest tak smaczna, nawet bez tych ogóreczków. Właśnie zrobiłam i zjadłam połowę pasty. Pozdrawiam, Iza:)

    OdpowiedzUsuń