wtorek, 2 lutego 2016

Mizeria z ogórków

Wydawałoby się, że zrobić mizerię z ogórków to żadna sztuka. A jednak, mogłabym na ten temat polemizować. Otóż zdarzyło mi się jeść poza domem obiad i jako dodatek wybrałam właśnie mizerię. Jakże się rozczarowałam nieciekawym smakiem tej mizerii. Zrobiona jakoś inaczej niż ja robię.
Dlatego pomyślałam, że zrobię taki post z przepisem na zwykłą/niezwykłą mizerię z ogórków do obiadu. A Wy jak robicie? Może macie jakieś swoje dobre rady na wspaniałą mizerię?
 
  
 
Składniki:
1 ogórek (ok. 320 g)
250 ml zimnej, przegotowanej  wody
1 łyżeczka soli
2 łyżeczki octu 10%
4  łyżeczki cukru
pieprz świeżo zmielony
200 g śmietany kremowej (min. 12%)
posiekany koperek
 
 
 
 
Wykonanie:
Ogórka, po obraniu pokroiłam w cienkie plasterki.
Wymieszałam wodę z solą, 3 łyżeczkami cukru, szczyptą pieprzu i octem.  Kiedy już cukier i sól się rozpuściły, zalewę wlałam do ogórków. Zamieszałam i odstawiłam na 30 minut.
 

Ogórki wyjęłam z zalewy, ale nie odciskałam z nadmiaru płynu. Przełożyłam do salaterki.
Do śmietany dodałam pozostałą  1 łyżeczkę cukru, wymieszałam i zalałam nią ogórki.  Na wierzchu obsypałam posiekanym koperkiem.
Mizeria gotowa.
 

Ogórki, które leżały w zalewie stały się delikatniejsze w smaku, przez co mizeria jest naprawdę smaczna. Polecam i życzę SMACZNEGO! Krys

 
Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...   
 

20 komentarzy:

  1. o takim przepisie jeszcze nigdy nie słyszałam! Zaskakujące, ale i intrygujący :)
    A mizeri chyba od lata nie jadłam! :) :O ależ mi się zachciało! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja robię z jogurtem i koniecznie czosnkiem, trochę na grecki sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł z tą zalewą, ja daję zamiast octu sok z cytryny:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować, wydaje mi się, że Twoja ma lepszy, bardziej wyrazisty smak.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie robię zalewy do mizerii, ciekawy pomysł
    reszta składników podobnie, czasem daję szczypiorek, czasem zgoła nic poza śmietana, solą i cukrem

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem szczerze Krysiu że mnie zaskoczyłaś tym przepisem bo u nas mizerie robi sie całkiem inaczej, ale przede wszystkim najlepsza wychodzi z ogórków gruntowych:)
    tez sie siusiam ostatnio , ale o tej porze ogórki prawie nie mają smaku
    Miłego dnia, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet prostą potrawę można zepsuć albo nie dzięki Twoim przepisom. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. mój mąż bardzo lubi mizerie, muszę mu taka zrobić! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mizeria to jedno z lepszych wspomnień z dzieciństwa! :) Zawsze do sobotniego obiadu, w akompaniamencie schabowego i pysznych ziemniaczków. Ależ mi pani smaka zrobiła! :) Chyba jutro przyrządzę do obiadu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też tak robię i bardzo ją lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Robilam tak samo jak Ty, Krysiu i mizeria jest byla znakomita, lecz ja miewalam lekkie bole brzucha. Odkad jednak przestalam obierac ogorka ze skorki i dodaje ja teraz wlasnie z zielona skorka, bolesci ustapily. Kiedys nawet przeczytalam gdzies, ze wlasnie zielona skorka ogorka ulatwia jego trawienie, natomiast usuniecie jej i polaczenie obranego ogorka ze smietana niestety powoduje bolesci... Dodatkowo pieknie sie komponuje z zielonym koperkiem i wyglada to razem jeszcze apetyczniej...

    Pozdrawiam Cie serdecznie, Krysiu:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jem mizerię przez cały rok, ale robię inaczej. Bez zalewy. Teraz zrobię właśnie tak jak pani proponuje. Jestem ciekawa jak smakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie dawałam cukru i octu. Preferuję naturalny smak, ale spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię mizerię, dlatego zimą wykorzystuję długie ogórki(prawdą jest,że gruntowe są najlepsze).Tak samo jak Ty wpierw daję zalewę,mogą być w niej nawet dłużej niż pół godz.,a potem po odlaniu zalewy daję śmietanę wymieszaną z cukrem.Bardzo dobra mizeria.Dobrze Krysiu ,że o niej przypomniałaś.Jutro będzie schabowy +ziemniaczki+mizeria. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam ! o każdej porze roku, najlepszy dodatek do obiadu

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam! Do każdego obiadu, nie ważne o jakiej porze roku.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam również! ♥ Mizeria obowiązkowo do schabowego albo jakiejś potrawy z drobiu. Najlepszą robi moja mama, ale ja też robię niezłą. Twój przepis, choć prosty, to jednak niezwykły. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy przepis. Muszę koniecznie wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Robiłam zupełnie inaczej mizerię. Najpierw soliłam odcedziłam sok i zalałam mieszanką woda + cukier + ocet. Na końcu zabieliłam śmietaną. Zawsze nam smakowała. Do wczoraj. Bo własnie wczoraj zrobiłam mizerię z pani przepisu i już nie zrobię tamtej. Ta jest naprawdę smaczna. Bardzo smaczna. Dzieki. Polecam, Magda. A i pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń