czwartek, 29 października 2015

Kasza bulgur

Zamiast ziemniaków, do obiadu do mięsa podaję ryż, ewentualnie kaszę. Jaglaną, gryczaną, perłową. Bo są zdrowe, bo zawierają mnóstwo cennych minerałów i witam.
Dzisiaj mam dla Was przepis  na kaszę bulgur. Jest bardzo popularna w kuchni orientalnej.
Jest to kasza gruboziarnista, którą pozyskuje się z ziaren pszenicy durum. Najpierw jest parzona a następnie suszona i delikatnie mielona w celu wyodrębnienia trzech rodzajów kaszy, miałką średnią i grubą. Właśnie te dwa ostatnie rodzaje to kasza o lekkim orzechowym smaku.
Kasza bulgur jest bardziej pożywna niż kuskus i ryż jest najmniej kaloryczna i zwiera ogromne ilości błonnika, potasu, magnezu i fosforu . Tak więc chroni nasze serce, kości i koi nerwy  
 

   
 
Składniki (porcja dla 2 osób):
100 g kaszy bulgur
1łyżka oliwy z oliwek
1 łyżeczka masła
1 średnia cebula
1 łyżeczka curry
świeżo mielony pieprz
sól do smaku
3/4  szklanki wody
 
  
Wykonanie:
Kaszę opłukałam w zimnej wodzie.
W garnku z grubym dnem rozgrzałam oliwę z masłem. Wrzuciłam drobno posiekaną cebulę. Posoliłam, wymieszałam i  kiedy cebula się zeszkliła, dodałam kaszę a po chwili pozostałe przyprawy i gorącą wodę. Wymieszałam i pod przykryciem doprowadziłam do wrzenia. Zostawiłam na małym gazie na około 20 minut.
 
 
Wyłączyłam gaz. Odkryłam garnek, wymieszałam kaszę. Garnek przykryłam papierowym ręcznikiem i ponownie przykryłam pokrywką. Chodzi o to, żeby ręcznik wchłonął wilgoć z garnka. Po około 15 minutach kasza „doszła” i można było już ją podawać.
 

Ta kasza bardzo mi smakuje. Ma wyjątkowy, kremowy smak lekko orzechowy. Możecie się o tym przekonać,  jeśli ją ugotujecie. Życzę SMACZNEGO! Krys


Dzisiejszy wpis dołączam do akcji: 
 
 
Kasza niejedno ma imię i oblicze


 Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz komentarz...

 

31 komentarzy:

  1. Ja też lubię zastąpić ziemniaki od czasu do czasu jakąś kaszą, czy ryżem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ją lubię :) Szczególnie do mięska :)

    OdpowiedzUsuń
  3. tej kaszy nie miałam okazji jeść, ale wiele o niej słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znałam tej kaszy, ale teraz zadomowi się już w mojej kuchni na stałe:)

      Usuń
  4. Bardzo lubię tą kaszę. Odkryłam ją co prawda niedawno, ale bardzo nam zasmakowała. Pysznie ją zrobiłaś Krysiu :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w domu, jeszcze nie jadłam, muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasze bardzo często goszczą na mim stole, ale tej nie znałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiało możesz Grażynko wprowadzić ją do swojego menu :)

      Usuń
  7. Świetny dodatek do obiadu Krysiu, pycha

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze tej kaszy nie jadlam, choc wiele innych stosuje w mojej kuchni. Wyglada troche jak gryczana. Musze ja koniecznie kupic wyprobowac i wydaje mi sie, ze na dluzej zagosci w mojej kuchni podobnie jak gryczyna, jaglana czy jeczmienna...

    Dziekuje Krysiu, ze ja pokazylas i serdecznie Cie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu ta kasza ma złocisty kolor. Gryczana jest ciemniejsza. I smaki też są różne :)

      Usuń
  9. Tej odmiany kaszy jeszcze nie jadłam, ale smakiem kusisz :o)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasza bulgur jest pyszna. Mój synek też bardzo ją lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odkąd odkryłam tę kaszę to często ją gotuję, bo nam zasmakowała. Kolor i smak, których nie można porównać do niczego. Jest niepowtarzalna. Smaczna. A przede wszystkim zdrowa. I o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię wszystkie kasze,poza kuskusem ,bo on kaszą nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  13. Krysiu, nie znam takiej kaszy, muszę sie rozejrzeć za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ją, chyba najbardziej ze wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy o niej nie słyszałam, ale kasze uwielbiam, więc spróbuję. Tylko gdzie to kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam w Almie. Myślę, że w innych sklepach też można ją dostać :)

      Usuń
  16. No właśnie gdzie ją kupić???

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupuję kaszkę bulgur, bo Nigella ją poleca we wszystkich swoich książkach. Dopiero po tym jak kupiłam ją pierwszy raz dotarło do mnie, że to co jadłam w Turcji a potem w tureckich i arabskich knajpach to bulgur a nie kuskus :-) . Ma rzeczywiście inny smak niż kuskus. Ale nie wykluczajcie ziemniaczków. Jeśli są ugotowane lub upieczone w mundurkach mają niski indeks glikemiczny i nie tracą ważnych mikroelementów i witamin jak te obrane i ugotowane w dużej ilości wody.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kupuję oryginalny bulgur w sklepie greckim obok mojej siłowni. Paczka kosztuje co prawda 12 zł ale mam wrażenie, że jest lepszy niż supermarketowe. Pierwszy raz dostałam bulgur w jakiejś arabskiej restauracji w Paryżu. Dostałam michę bulguru, michę soczewicy, michę różnych drobniutko pokrojonych warzyw, oliwy smakowe, posiekany czosnek i posiekaną surową cebulę. Każdy miał sobie wybierać dodatki, wsypywać do miski z bulgurem , bełtać i jeść 3:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znałam tej kaszy, dzięki Tobie teraz znam.
    Pozdrowionek moc.

    OdpowiedzUsuń